mapa strony
Motofakty.pl > Społeczność > Wasze Motofakty
Poprzedni artykuł: Lancia bez skóry, czyli co jest co? Lista artykułów społecznościowych Następny artykuł: Drodzy Motofani !

Wtrysk paliwa w silnikach benzynowych

Porady / Warto wiedzieć
21.10.2006 Liczba odwiedzin: 37984
Autor: Adam Przemyk

Jak powszechnie wiadomo do spalenia kilograma paliwa niezbędna jest pewna ilość powietrza, ściślej mówiąc jakieś 15 kg tegoż powietrza. Wniosek stąd prosty - wystarczy zmierzyć ilość powietrza, jakie dopływa do silnika i wyznaczyć ilość paliwa.

 

No, więc jak zmierzyć tę ilość powietrza - najprościej sprawdzić jak bardzo jest uchylona przepustnica i jaką prędkość obrotową ma silnik, wszystko będzie dobrze dopóki nie zmienimy ciśnienia powietrza. Przy niższym ciśnieniu, a takim samym uchyleniu przepustnicy i takiej samej prędkości obrotowej silnika, masa zassanego powietrza będzie znacznie mniejsza - czyli sposób nie najlepszy (mimo to stosowany).

Znacznie lepiej będzie zmierzyć podciśnienie panujące w kolektorze ssącym, zmierzyć temperaturę i prędkość obrotową silnika i na tej podstawie wyznaczyć gęstość powietrza znajdującego się w kolektorze ssącym, a dzięki znajomości prędkości obrotowej silnika i jego pojemności skokowej można wyznaczyć masowe natężenie przepływu powietrza i odpowiednio dobrać ilość paliwa (to było powszechnie stosowane). Problem z tym, że w zależności od prędkości obrotowej cylinder jest lepiej albo gorzej napełniany - zasysa więcej lub mniej powietrza.

 

Aby zlikwidować ten problem w pamięci sterownika wprowadza się mapy wtrysku będące zależnościami czasu wtrysku od badanych prędkości obrotowej i ciśnienia panującego w kolektorze dolotowym (ewentualnie uchylenia przepustnicy).Przykład
Przy okazji wyszło na jaw, że sterownik zmieniając wartość dawki wtrysku reguluje czas otwarcia wtryskiwacza.

Kolejną, a zarazem najdokładniejszą metodą pomiaru natężenia przepływu jest zastosowanie tak zwanego przepływomierza z drutem grzanym, lub z płytką grzaną. Działanie takiego ustrojstwa polega na tym, iż ogrzewamy drut do temperatury około 100 stopni C lub więcej, przepływające powietrze próbuje ochłodzić ten drut, pomiar polega na zbadaniu jak duży prąd musi płynąć przez drut aby utrzymać jego stałą temperaturę, mimo chłodzącego działania przepływającego powietrza.

Jawi się pytanie, skoro można określić ilość paliwa na podstawie dwóch czujników to, po co ta cała reszta. A no po to, aby silnik dobrze pracował w różnych warunkach. Gdy kierowca nagle depnie po gazie należy wzbogacić dawkę, podobnie gdy silnik jest zimny wypadało by go zasilić nieco bogatszą mieszaną, tak samo podczas rozruchu, znowu podczas hamowania silnikiem nie ma sensu ładować paliwa do cylindra, itp.

Układy wtryskowe są wyposażone jeszcze w jeden bardzo ważny element, w sondę lambda. Sonda ta bada zawartość tlenu w spalinach, ale w większości przypadków sprawdza tylko czy tlen jest czy go nie ma. Jeśli jest, to znaczy, że mieszanka jest za uboga, natomiast jeśli go nie ma to pewnie mieszanka jest za bogata (sonda nie rozpoznaje sytuacji w której skład mieszanki jest idealny). Na podstawie wskazań sondy sterownik koryguje obliczony wcześniej czas wtrysku w taki sposób, aby poprawić skład spalin.

 

Korekcja ta jednak działa tylko podczas jazdy ze stałą prędkością lub na biegu jałowym (tylko w ustalonych stanach pracy silnika). Dzieje się tak, ponieważ korekcja w stanach nieustalonych, np. podczas przyspieszania, powodowałaby generowanie opóźnień - mieszanka jest tworzona w kolektorze ssącym, a skład spalin jest badany dopiero w kolektorze wydechowym.

Większość sterowników jest wyposażonych również w funkcję autoadaptacji, ale o tym może innym razem.

Komentarze

Autor: Adam
20.10.2006 22:15
Jeśli ktoś będzie zainteresowany jakimiś dokładniejszymi szczegółami lub innymi aspektami wtrysku
benzyny, po prostu piszcie. Jeśli będę wiedział i znajdę czas to jeszcze cos napiszę.
Autor: marjel 11
21.10.2006 17:47
"Przy niższym ciśnieniu, a takim samym uchyleniu przepustnicy i takiej samej prędkości obrotowej
silnika, masa zassanego powietrza będzie znacznie mniejsza - czyli sposób nie najlepszy (mimo to
stosowany)" - gdzie? Nawet w silniku stacyjnym taki system (TAP) nie ma prawa istnienia! A z resztą
stacyjny ZI to kiepski pomysł sam w sobie!

"Znacznie lepiej będzie zmierzyć podciśnienie panujące w kolektorze ssącym, zmierzyć temperaturę
(...) można wyznaczyć masowe natężenie przepływu powietrza i odpowiednio dobrać ilość paliwa (to
było powszechnie stosowane)" - już nie jest???
Autor: Adam
21.10.2006 18:27
Marjel myślę, że wiesz gdzie jest tylko TAP - Brava 1,4 (no chyba, że się mylę)

"już nie jest???" - no jest ale znacznie rzadziej, teraz głównie metoda MAF (pomiar masowego
przepływu)

Dzięki za pierwszy komentarz.
Autor: marjel 11
21.10.2006 18:21
Ogólnie Artykuł mi się podoba!!! Krótko i zwięźle przedstawia zasilanie i sterowaniem silnika ZI!

Adam - Tylko tak dalej!
Autor: Simon82
23.10.2006 19:13
Bez urazy drogi Panie Adamie,ale na mnie ten artykul wrazenia nie zrobil:] troche podstawowych
informacji na temat sterowania silnikow ZI...to przeciez kazdy wie :D no moze prawie kazdy:P jedynie
moge pochwalic za to,ze jest na pierwszym miejscu w google:]
pozdro
Autor: krismr
23.10.2006 22:20
Adam artykuł krótki,zwięzły i na temat.Podoba mi się.Pozdrawiam
Autor: pipens
27.10.2006 08:45
Teoretycznie tak praktycznie nie.
W nowszych autach wklad przeplywomierza swoje parametry trzyma 20tys km a 50-60 to jego koniec.
Najlepsze przeplywki byly mechaniczne-niezawodne
pozdr Arek
Autor: Adam
27.10.2006 10:45
Z mechanicznymi też były problemy, między innymi tłumiły przepływ. Wydaje mi się że przepływomierze
wytrzymują troszkę dłużej niż 60 tys km, zwłaszcza te z płytką grzaną. O ile dobrze pamiętam to VW
miał problem z trwałością przepływomierzy.
Mimo wspomnianej przez Ciebie wady myślę, że przepływomierze na dobre zadomowią się w silnikach.
Autor: wilczur31
20.04.2008 22:57
Bardzo fajny artykuł
Autor: władysław
05.02.2009 09:58
Dobry artykuł ! Gdybym go wcześniej przeczytał to bym nie kupował używanego przepływomierza do MB
E290 a tak padłem na ponad 700zł bo firma od d której kupiłem nie zwraca kasy (LOGTECH1998) za to
wysyła inną część też uszkodzoną , w moimm wypadku był to alternator uderzony młotkiem w koło pasowe
, lub pozostałość po wypadku ! tak więc koszt tego uszkodzonego przepływomierza , równa się prawie
nowemu , ktury to i tak musiałem kupić ! ostrzegam przed tą firmą ! na zwrot kasy i jakiekolwiek
przeprosiny nie ma szans ! czas załatwienia i nerwy stracone i kasa w błoto !Takie artykuły dobra
sprawa !

Autor artykułu

Adam (Adam Przemyk)
Zdjęcie Adam (Adam Przemyk)

"Najpiękniejsze połączenie między dwoma punktami w przestrzeni: Alfa Romeo"

Ilość opinii: 0
Ilość artykułów: 6
Ilość komentarzy: 450
Użytkownik nie jest zalogowany Zaloguj się, aby dodać autora do ulubionych Zaloguj się, aby wysłać wiadomość do użytkownika Zaloguj się by pochwalić 11

O firmie Reklama Kontakt Praktyki Ogłoszenia motoryzacyjne Mapa strony
Motofakty.pl © Copyright Gratka Sp. z o. o.