mapa strony
Motofakty.pl > Społeczność > Wasze Motofakty
Poprzedni artykuł: samochody od Taty...tata motors w Polsce Lista artykułów społecznościowych Następny artykuł: Doskonalenia techniki jazdy na torze Poznań

uwaga! baba za kółkiem

MotoFakty / Felietony
22.04.2009 Liczba odwiedzin: 4421
Autor: magdalena jelińska
Przecież baba to i tak baba, samochodu się jej nie pożycza. Nie dość, że nie potrafi jeździć to jeszcze na niczym się nie zna i koła to na pewno nie wymieni, a jednak panie coraz częściej swoją widzą i umiejętnościami dorównują panom.

choć nie zawsze umiemy prowadzić, przynajmniej ładDziwi mnie bardzo, że takim stosunkiem do kobiet kierują się panowie pracujący w salonach, bowiem kiedy pojawia się w nim klientka zainteresowana kupnem nowego samochodu dealerzy z ironią słuchają oczekiwań. Zaczyna się show... dealer pokazuje modele, które jego zdaniem są idealne dla pań, kobiece, lekkie i delikatne, po prostu małe zaczyna się problem, klientka wie czego chce, nie interesuje jej wcale klasa A czy B. Ona chce czegoś więcej, czegoś lepszego i większego, ale też nie rodzinnego vana, ale luksusowego z segmentu e bądź F. Chce móc się pokazać nie z rodziną, lecz sama przyjaciółkom i znajomym, niech jej pozazdroszczą...nie daj boże, gdy klientka zna parametry modelu, który ją interesuje. Wówczas reakcja każdego sprzedawcy wygląda dokładnie tak samo- totalne zaskoczenie i przysłowiowa kopara w dół. Klientka prosi o ten i o ten model, z takim a nie innym silnikiem, konkretną skrzynią i całą resztą wyposażenia. Wtedy pozostaje szczerość. Najgorsze są jednak przypadki kiedy dealer mimo wszystko próbuje wcisnąć o co sam już wybrał i uważa za najlepsze dla kobiety, bądź dalej traktuje klientkę jak słodką idiotkę, której mąż dał pieniądze na drobne wydatki, a ona się wykuła i z pamięci klepie to o czym poczytała w Internecie i jej się spodobało. Ale gdy, kobieta jednak się zna i wie czego chce? Kto wychodzi na osła? Sprzedawca, a pani po prostu rezygnuje z zakupu. Tyle, że są też panie, które zbytnio ufają i po prostu dają się naciągnąć. Niedawno byłam świadkiem sytuacji, w której pewna pani kupiła samochód dobrej, francuskiej firmy, że nie była przekonana co do modelu dealer dorzucił gratis komplet opon. Tyle, że po wymianie okazało się iż nowe gumy wprawiają auto w wibracje i strasznie głośno pracują. Takie problemy mogły spowodować poważne uszkodzenia podwozia i przyczynić się do wypadku. Żaden z autoryzowanych serwisów nie chciał potwierdzić wady. Wszyscy mechanicy i specjaliści śmiali się właścicielce w twarz, twierdząc że ona nie może mieć gdyż jest tylko kobietą. Dopiero interwencja telewizji przyniosła efekt- renomowany producent opon przyznał rację klientce. Sprawa toczyła się bite pół roku, gdyż każdy z panów serwisantów ignorował uzasadnione obawy właścicielki. Totalna dyskryminacja kobiety- ona się nie zna. Na co się to zdało? Przecież ani honoru ani autorytetu płci męskiej nie dodało, wręcz przeciwnie. Spowodowało za to dodatkowe koszty kolejnych kontroli i testów. Zamiast kierować się stereotypami może warto by było po prostu kompetentnie wypełniać swoje obowiązki?

Kupując samochód sama czułam się jak idiotka, kiedy dealer mówił mi, ze ja się nie znam, bo przecież jestem kobietą, a jednak blade pojęcie o samochodach mam i wiem czego chcę. A w momencie gdy prosiłam o cenniki modeli combi, słyszałam, a może hatchback- przecież nie ma żadnej różnicy. Nie no wcale! Dopiero kiedy się tupnie dostanie się to czego się chce. Żeby w salonie trzeba było się wykłócać o swoje?! Nie mówię tutaj o tym, że każda pani kupująca samochód jest fachowcem, ale to że jest słabą płcią nie oznacza wcale, że można ignorować ją i jej zdanie. Mamy XXI wiek i kobiety są świadome swoich potrzeb, a także coraz częściej w wielu przypadkach radzą sobie lepiej niż panowie i coraz częściej potrafią wymienić koło, zaparkować na raz a nie na sto razy, czy zatankować bez męskiej pomocy, a to jednak zawsze coś.

Komentarze

Autor: kacey
27.04.2009 07:08
Podział na panie i panów w przypadku prowadzenia auta jest sztuczny i zbędny. Panie równie często i
chętnie jeżdżą źle i niebezpiecznie jak panowie. Być może nawet częściej jeżdżą błędnie i
"wypadkogennie", bowiem skoro są kobietami, to mają ich zdaniem takie... prawo.

Bywa, że gdy nawet nie jadą zbyt szybko i ryzykownie, to wręcz postępują odwrotnie: blokują ruch na
drodze powolną jazdą generując korki. Podobnie jeżdżą zresztą starsi panowie po sześćdziesiątce.

Ale z czasem w miarę "wyzwalania się" kobiet (tak, tak ten proces ciągle trwa i postęuje), te
różnice znikną zupełnie.
Autor: kacey
27.04.2009 07:29
Niestety, trochę więcej pań musi takich zmian w postrzeganiu kobiet chcieć i wprowadzać te zmiany
postrzegania swoim przykładem. Nadal większość kobiet jednak takiego wizerunku swoim postępowaniem
nie daje.

Więc trudno też się dziwić, ze są postrzegane przez społeczeństwo, tak jak są...

Kiedyś na przykład panie bały się komputerów (sic!). Ciągle na informatycznych kierunkach więcej
jest panów niż pań. Chociaż nikt paniom tam żadnych utrudnień w studiowaniu nie czyni. To na ogół
facet zna się na komputerze, a nie kobieta.
Autor: maki13
05.05.2009 00:57
z tymi komputerami to guzik prawda!! jestem kobietą i sama doskonale wszystko ogarniam. sama kupiłam
komputer, potem dodałam i zmieniłam kilka rzeczy!! nic trudnego
Autor: Wieryg
29.04.2009 05:08
wsrod kierujacych samochodami sa ludzie latwo sie uczacy( jak wszedzie) i trudno!Poziom
intelektualny ma tu zasadnicze znaczenie oraz charakter!Tumanik i hamek - bedzie najgorszym
zawalidroga- obojetnie damski czy meski!Znalem kilka slicznotek,ktore jezdzily bystro i dobrze-
jak szatanice ale za to do tego w czym POwinny celowac byly zupelne dno!I na odwrot!W mojej
rodzinie nie tylko w USA lepiej- bezpieczniej choc za szybko i niszczaco dla samochodow- jezdza
kobiety!Moja corka lepiej niz matka i synowie!AT jest niezbedna do jazdy w duzym ruchu miejskim a
AWD bezpieczne!
Autor: marlenakg
30.05.2009 17:52
Witam. Bardzo dobrze że sie pisze o takich rzeczach. Sama byłam traktowana w sklepie motoryzacyjnym
jak istotan niespełna rozumu.Nie daj Boże poprosić o coś i fachowo to nazwać (sprzedawca 3 razy
pytał sie do czego mi to potrzebne i czy aby napewno chę właśnie TO a nie coś innego)- kompletna
kompetencyjna porażka. Jednak po kilkunastu wizytach w tym samych sklepie moto zaczęto mnie
traktowac poważnie, a sprzedawca "nawiązał" ze mną dialog "na odpowiednim poziomie". Dziewczyny,
Panie, Kobiety !!!!!! bądźcie stanowcze i walczcie o szacunek dla siebie. Pozdrawiam.
Autor: krzysztof-KJL
05.08.2009 17:54
Witam. Podział na dobrych i kiepskich kierowców nie ma nic wspólnego z kobietami, znajduje się po
obu stronach. Osobiście znam kobiety które mogłyby świecić przykładem za kierownicą. Ale nie można
zapominać o nadgorliwej ostrożności obu stron, która jeszcze bardziej korkuje miejskie ulice.
Zwłaszcza jazda lewym pasem z prędkością prawego pasa a z przodu kilkadziesiąt/kilkaset metrów
pusto. A potem skręt w lewo 5 skrzyżowań dalej. Wjazd na drogę z pierwszeństwem dopiero wtedy gdy w
obie strony jest 2 km. pusto mimo skrętu w prawo, a zwłaszcza parkowanie na DWÓCH miejscach. I wiele
innych.
Autor: motoblondi
08.08.2009 21:50
Witam.
Ja również miałam podobne przygody w salonach samochodowych, komisach, sklepach motoryzacyjnych. Na
początku irytowało mnie ignoranctwo facetów- speców od motoryzacji, ale z czasem człowiek się
uodpornił i zmienił taktykę w komunikacji interpersonalnej.
Mężczyźni nie traktują nas poważnie, gdy przychodzimy do sklepu moto, salonu samochodowego kupić
auto, bo dla nich jesteśmy tylko kobietami. Z zasady uważają, że nie mamy nawet bladego pojęcia o
samochodach. Nie mniej jednak, widok sprzedawcy, któremu opada kopara z wrażenia, że kobieta się zna
na autach i wie czego, bezcenne.
Autor: TAD1
28.09.2009 22:04
Kobietę prowadzącą samochód można z daleka rozpoznać . Przede wszystkim po nieprzewidzianych
manewrach , po hamowaniu bez powodu , po dziwnych reakcjach za kierownicą w miejscach , gdzie
wymagana jest szybka decyzja w manewrach ,zwłaszcza na skrzyżowaniach.
Natomiast w warsztatach samochodowych szef ma frajdę , bo kasuje je , jak za "zboże".
Autor: doro
23.12.2009 21:29
Dupek i szowinista :( żenada.
Autor: Jaris
05.11.2009 22:24
Dla mnie to wszystko co tutaj piszecie to są jedynie stereotypy. Nie wydaje mi się, żeby umiejetnosc
jazdy samochodem była zależna od płci kierowcy. Myśle, że po prostu niektórzy mają większe
predyspozycje do prowadzenia pojazdem od innych, ale żeby wiązać to z płacią...to lekka przesada.
Pozdrawiam
Autor: karoRo
26.02.2011 20:53
e tam – baba czy nie baba. Tez sadze ze to są stereotypy – chociaz wydaje mi się ze są
one wszedzie jakos tak napedzane, np. wszystkie te programy tego typu jak driving school – las
chance” o tyc brytolach http://www.youtube.com/watch?v=EvAQvBA0FAw
jak to ogladam to tu, w większości są same kobiety ;/ a jak facet, to np. jakiś stary dziadek.
Tak więc nie ma co się dziwic. A wogole to i tak auta niedlugo same zaczna jezdzic
http://www.youtube.com/watch?v=ZzoIOG7-J8M parkowac, odpalac sprzet muzyczny etc. :P czlowiek będzie
sobie siadal wygodnie za kierownica...
Autor: Szpyroll
08.11.2011 11:31
A ja znam dużo babek co świetnie jeżdżą!
Autor: Marekx
17.11.2011 10:45
bardziej od kobiet, denerwuja mnie starsze osoby ktore tak wolno jada po drodze ze az..., bo
emerytom sie przeciez nigdzie nie spieszy. A oczywiscie apropo kobiet sa lepiej i gorzej jezdzace,
wiecej jest jednak tych gorzej ;p
Autor: maria88
07.02.2012 13:28
Bez sensu jest takie generalizowanie.. chociaż z drugiej strony faktem jest że kobiety są bardziej
emocjonalne itd. co nie pozostaje bez wpływu na ich sposób jazdy..Ale też nie zapominajmy że wg
badań wiele kobiet ma tzw."męski mózg" :) a na odwrót
Autor: ubil
14.03.2012 22:34
Ja tam uważam że kobiety są ostrożniejszymi kierowcami

Autor artykułu

maki13 (magdalena jelińska)
Zdjęcie maki13 (magdalena jelińska)
Ilość opinii: 0
Ilość artykułów: 20
Ilość komentarzy: 9
Użytkownik nie jest zalogowany Zaloguj się, aby dodać autora do ulubionych Zaloguj się, aby wysłać wiadomość do użytkownika Zaloguj się by pochwalić 2

O firmie Reklama Kontakt Praktyki Ogłoszenia motoryzacyjne Mapa strony
Motofakty.pl © Copyright Gratka Sp. z o. o.