Komentarze
Ciekawy artykulik. Taki... zyciowy :)
Co do przedstawicieli handlowych, to tylko jeszcze dopisze, ze czesto im sie wydaje, ze ich Panda
1.1 + LPG to Subaru Impresa WRX STI, a jak któryś dostanie w swoje łapska taką np. Octavię TDI czy
innego kompakta z dieslem, to czuje sie w nim jak w Porsche 911 turbo! Istnieją wtedy tylko 2
pojęcia: pełny gaz i pełne ...owanie... niestety...
Troche bardziej uwaznie jeżdzą kurierzy, ale to raczej dlatego, ze przeciez w 99% przypadków uzywają
oni swoich wlasnych aut. I wiedzą oni, ze jesli spowodują jakiś wypadek, to ich auto wstawione
zostanie do
I właśnie tu tkwi mentalność polskich kierowców(wszystkich)wytykamy czyjeś błędy swoich nie
widzimy.Kierowcy z samochodów osobowych mają duże braki w wyobrażni dlaczego jak chcemy was
wyprzedzić to dodajecie gazu takich sytuacji mi osobiście zdarzyło sie bardzo wiele nie wspomne o
tym że kiedy samochód osobowy nas wyprzedza po czym wjeżdza przed nas i po okoł(200-300 metrach
przewaznie)hamuje i skręca to to jest już czyste ...stwo.Wiele takich sytuacji mogę opisać.A co do
CB radia dlaczego twierdzisz ze wulgaryzm na kanale 19 jest sprawą wyłącznie kierowców tir-ów na to
nie ma reguły.
serwisu i przez ileś tam dni nie będą mieli czym zarabiać...
A Przedstawiciele Handlowi w 99% uzywają aut flotowych wiec co ich tam jakas stłuczka obchodzi... A
w razie czego to mogą przez te kilka dni zalatwiac wszystko przez telefon, ew. pojeździć po okolicy
swoim prywatnym autem (osobowym)
Popieram Cię w 100 procentach ,kierowcy którzy używają samochodów flotowych w naszym kraju ,siadając
w nie powinni od razu dostawac mandaty ,szpanerzy w nie swoich samochodach .są bardzo niebezpieczni
.
Artykuł naprawdę bardzo ciekawy, pomysł również trafia :) Zgadzam się w pełnej rozciągłości z
autorem, kultura na naszych drogach to istny koszmar. Nie sądze(niestety), że jakikolwiek
przedstawiciel handlowy czytając ten artykuł wyciągnie wnioski, bo przecież on jest panem na szosie
i jak ktokolwiek śmie w ogóle zwracać uwagi odnośnie jego jazdy. Chociaż to nie dotyczy tylko
przedstawicieli.
Kierowcy w naszym kraju nie wiadomo dlaczego chcą pokazać, że każdy z osobna jest najlepszy, bo ma
najszybsze auto, często jednak kończy się to tragedią.
Dobrze ujął to kolega Tylik, chłopakom z "Pandy 1.1 w gazie" od razu wychodzi żyłka rajdowa...nieraz
się z takim spotkałem.
Pojawia się więc pytanie: Jakie rozwiązanie należy zastosować? Mandaty? Dobre tłumaczenie, czasem "w
łapę" i po sprawie. Może lepiej by było, gdyby Policja mogła w zależności od powagi wykroczenia
zabierać auta? Pomysły, niestety pozostaną tylko pomysłami. Jestem w 100% pewien, że Panu
Prezydentowi oraz pozostałym przy władzy nie przeszkadza sytuacja na polskich drogach. Przykre -
-prawdziwe. Rajdowo pozdrawiam, Oskar Tymek, AK Wałbrzyski.
Bardzo dobrze, że ktoś zwraca na to uwagę, bo być może wśród użytkowników Motofaktów jest ktoś, kto
wyciągnie z tego jakieś wnioski.
P.S. Ile się trzeba nacyrklować, żeby okroić wypowiedź na te 600 znaków :)
Pozdrawiam, Oskar Tymek, Automobilklub Wałbrzyski
Przerażające doznania 130 km i 4 razy tir spycha cię do rowu nie mam pojęcia jak to się dzieje ale
ja robie 600 dziennie i nie mam takich doznań może przydała by ci się taka przejażdżka tirem żeby
zrozumieć jak trzeba kombinować żeby wyprzedzić. ja mam prostą zasadę robie to co bym chciał żeby
zrobił kierowca gdybym to ja jechał na jego miejscu.np jak ktoś mnie wyprzedza to zawsze znajdzie
miejsce przede mną
i staram się wyeliminować emocje i powiem ci że nie przeraża mnie żaden wyjazd wręcz przeciwnie
bardzo lubię jeździć i jest to najlepsza część mojej pracy i niewiedze tylu wariatów co ty może to
lepiej a co do cb to tacy właśnie są anonimowi Polacy wulgarni zakłamani i ...scy a najlepsze jak
się serdecznie pozdrawiają a po paru kilometrach gotowi się pobić pozdrawiam Grześ
pisanie na raty jest dopiero beznadziejne może ktoś by coś na to poradził
Grześ1 : Wiesz, ja to widzę w ten sposób. Owszem, nie wiem jak to jest jeżdzić TIR - em zawodowo,
ale wiem, że jeśli byłbym takim kierowcą, to raczej nie starał bym się wyprzedzać takim pojazdem.
Wcale nie powiedziałem, że jakikolwiek wyjazd mnie przeraża, nie w tym rzecz. Przerażają mnie
właśnie TIR - y, które za wszelką cenę próbują wyprzedzić. A nie oszukujmy się, osobowe nie ma szans
przy dzwonku. Pozdrawiam, Oskar Tymek
czasami to mi tych chłopaków w dostawczakach żal. wiem, że mają godziny i muszą się wyrobić i daję
im wolną drogę ( ustępuję). druga kategoria to facio na drodze w tirze po postoju na granicy (
wyrazy współczucia). jeżdżą szybko ale w granicach rozsądku. z mojego długiego doświadczenia( 28
lat prawko, i nigdy powyżej 10pkt., i z reguły 60 000km/na rok, i kierowca to nie mój zawód) wiem,
że najbardziej niebezpieczne są powroty z weekendów w niedzielę a jeszcze gorzej jest gdy wcześniej
tatusiowie( sami) jada po rodzinkę. to jest prawdziwy koszmar. nic nie rządzi. kompletny brak
wyobraźni,
umiejętności i tylko liczy się EGO gościa za kółkiem. CB radia nie mam bo nie chcę wysłuchiwać
wieści brzydkiej treści. wysterczy jak znajdę na trasie gościa co ma antenkę i jedzie szybko i
sensownie - wystarczy tylko się trzymać ogona.
Ja uważam że duża ilość kierowców tirów,solówek itd. czują się panami drogi bo w razie wypadku w
takim tiże zarysuje się tylko obrysówki i to niezawsze. Szaleńcza jazda po polskich (często
dziurawych)drogach,somochoów ciężarowych zwiększa niebezpieczeństwo na drogach a najgorsze jest to
że bardzo często zdeżenie z samochodem ciężarowym kończy się wypadkiem ze skutkiem śmiertelnym.
Przykre jest również to że w wielu przypadkach giną niewinni ludzie, przez głupote kierowców
zawodowców.
Ja krótko. Kierowcy zawodowi (tir, bus, przedstawiciel handlowy) na polskich drogach to w większej
mierze ...y. Tak ...Y. Takiemu od razu zabrać prawo jazdy, bo żeby jeździć to trzeba się stosować do
przepisów r.d. i mieć kulturę osobistą. Ja nie zdałam egzaminu na "prawko", bo hmmm jestem zbyt
ostrożna???? Ludzie o co chodzi! Lepiej chyba spojrzeć 4 razy niż wcale! Pozdrawiam wszystkich,
którzy się zgadzają z autorem wątku. To jest kulturalny kierowca i bierzcie z niego przykład :)
całe szczęście że dodałaś że nie wszyscy
kiedyś zawodowi kierowcy to była elita, dziś to hołota
a dlaczego tam mówisz jesteś już na emeryturze
Witam wszystkich.
Zgadzam się w 100% z autorem tego postu,sam mam za sobą ponad pół miliona km i niestety widzę co się
dzieje na drogach"KOSZMAR".
Niejednokrotnie uciekałem na pobocze,bo z naprzeciwka komuś się baaaaardzo spieszyło i MUSIAŁ
wyprzedzać na trzeciego,a gdzie zdrowy rozsądek?????
Kolego Adam,zgadzam się z tobą. Czasami prowadzę ciężarówkę, i powiem że można jezdzić
przestrzegając prawa. Wiele firm zatrudnia jednak kierowców niedoświadczonych i wręcz ...nych. Jest
to spowodowane przepisami dotyczącymi transportu drogowego, które bardzo ograniczają możliwości tych
normalnych kierowców. Mowa o czasach pracy, przedsiębiorca jest zmuszony brać" pierwszych-lepszych"
z zatrudniaka, co ledwo zrobili prawo jazdy, i nie do końca wiedzą do czego służy jezdnia. Nie
osądzajmy wszystkich jednakowo, sami jezdzijmy tak jak by inni chcieli nas zabić, to pomaga.
Dużo podróżuję po Europie i widzę, że tylko międzynarodowe transporty potrafią się zachowac. Nie
jest to 100 % ale większa częśc. Potrafią też rozmawiac przez CB ale jest to głównie narzekanie niż
rozmowa. Denerwuje mnie ich jazda. Mimo znaków zakazu wyprzedzają się na dwóch pasach na
autostradzie jadąc przez 5 km prędkością 90 km/h a różnica prędkości to wysokośc bieżnika. Następnie
jadąc (w Niemczech nie wszędzie są ograniczenia prędkości) około 180 - 200 km/h nagle widzimy jak
TIR zjeżdża na lewy pas 150 metrów przed tobą. Czasem jest miejsce, żeby wyhamowac ale czasem nie ma
i....
no to też masz się czym chwalić to że nie ma ograniczenia to nie znaczy że można ile się da 180
nigdy tyle nie jechałem nie dla tego że się boje ale dla bezpieczeństwa
...Zwrócisz uwagę to jescze tak cię zbluzga, że Ci się odechce wszystkiego. - Bo jemu się nie opłaca
hamowac bo potem ciężko się rozbujac. To zabij całą rodzinę bo TIR-owi się coś nie opłaca !!! Zaraz
po przekroczeniu granicy słychac sławetne PYSIA PYSIA PYSIA i tysiące bluzgów. Bynajmniej nie jest
to akwizytor bo oni o 3 czy 4 w nocy nie jeżdżą. Akwizytorzy to zazwyczaj młodzi kierowcy ze świeżym
prawkiem i małym doświadczeniem w stanie kawalerskim. Trzyma się za blisko, jedzie za szybko i
zazwyczaj gada jeszcze przez telefon. Dziury w drodze lub wyprzedzanie po poboczu to norma ale nie
...
... w jego samochodzie. Cudzym można a swoim nie koniecznie. Masz do zrobienia tył samochodu -
poczekaj na akwizytora i depnij na hamulec. Bankowo siedzi w kufrze. Ja rozumie, że praca pracą ale
w granicach rozsądku. Kiedyś posiedziałem sobie przy skrzyżowaniu. Jak wiemy osobówek jest więcej
niż ciężarówek ale na 10 minut czekania 7 ciężarówek przejechało na czerwonym świetle i tylko 2
osobówki. A jeszcze jak widzą żółte to tylko zgrzyt redukcji słychac i gaz do dechy. Co byłoby gdyby
wszyscy ufali zielonemu?
nie raz widziałem cztery światełka wyłaniające się zza górki. Już nawet się nie odzywam bo za każdym
razem to jest moja wina, że "akurat musiałem jechac" i oczywiście tona bluzgów bo mu przeszkodziłem
w zabawie. A tłumaczenia typu -"... może przydała by ci się taka przejażdżka tirem żeby
zrozumieć jak trzeba kombinować żeby wyprzedzić..." albo "... nie opłacało mi się hamowac bo znów
trzeba się bujac..."Czy ta kombinacja jest warta tego, żeby kogoś zepchnąc, czy zabic?Skąd wiadomo
komu zajedzie drogę, jedzie sam czy z rodziną? Co go to... On musi bo nie będzie się gimnastykował.
Wiele by na ten temat pisac. Co widac po mojej wypowiedzi. Gdyby to jednak trafiło do tych, których
to dotyczy - byłoby super. Jeśli nie, to my musimy reagowac w takich sytuacjach i zapobiegac temu.
Akwizytor nie stanowi takiego zagrożenia jak TIR !!! Osobiście wyciągałem zwłoki pani, którą
trzepnął TIR i wlókł ją przez 80 metrów zanim się zatrzymał.Facet dopiero po zdarzeniu zastanowił
się co zrobił i tak mu już zostanie.Pani zostawiła dwóch synów i męża, którzy się przyglądali jak ją
wyciągamy z osobówki 200 metrów od domu.Była jej wina ale gdyby nie masa i prędkośc TIR-a-żyła
by.Pozdrawiam
A widział ktry filmik jak kierowca tira wjeżdża pod prąd na bramkę na autostradzie? Takie rzeczy
tylko w Polsce
dzięki uprzejmosci ministra łączności obecnie w kraju CB radia może używać każdy podkreślam do 4Watt
dlaczego wcześniej nie zaobserwowałem tego typu zachowania w eterze owszem zdarzały się ale nie tak
nagminnie jak w tej chwili i ruch na drogach tez był mniejszy to wynika z kultury każdego kierowcy
nie tylko ciężarówek a co do prędkości 110km/h to dziwne bo w samochodach ciężarowych jest
ogranicznik prędkości w 98%ustawiony na 89km/h są wyjątki ale max.prędkość to 94 oczywiście zdarza
się że kierowcy"omijają"ogranicznik ale o tym można przeczytać na stronach ITD.Kierowcy więcej
wyobrażni!!!!!!
a tak na marginesie 120 000km (średnio) rocznie zawodowo prywatnie 50 000 km na rok od 13 lat prawo
jazdy bez żadnej kolizji odpukać jeżeli chodzi o dopuszczanie do jazdy zawodowo to już i tak jest
tych wszystkich badan i testów od groma a będzie jeszcze więcej wszystkie uprawnienia będą
wystawiane maksymalnie na 5 lat.
a co do ruchu przed świętami to żeby nie ciężarówki to byś do pustego stołu zasiadł jeżeli byś go
miał pomyśl troche
Ta, jasne 110Km/h i kilkanaście ton... Puknij sie w głowę zanim coś powiesz. Słyszałeś o tacho i
kagańcach?
Ale to nie chodzi nawet o szybkość TIRów - TIRY są wielkie, robią huk, jadą czasem po przekątnej - i
jak takiego wyprzedzasz to masz pietra totalnego. Przypomniał mi się ten film Spilberga Pojedynek na
szosie :) Tam własnie jak takeigo widać na szosie to już mozna mieć nerwy :)))
zgadzam się z zalozycielem tematu, ze najgorzej to jezdza przedstawiciele firm, jednak tiry na
trasach tez daja rowno popalic, wyprzedzaja po kilka innych tirow, pod gorke i na podwojnej ciaglej.
Czasem sie zastanawiam skad oni maja taki brak rozumu, mysle ze jest to spodowodowane tym ze sa
wieksi od osobowek i nie musza sie niczego bac. Niby zawodowi kierowcy, a rozwagi nic nie maja.
Bo myślenie kierowcy TIRa jest takie - jestem duży i nikt mi nie podskoczy. Potem widać to w
statystykach wypadków.