mapa strony
Motofakty.pl > Społeczność > Wasze Motofakty
Poprzedni artykuł: Czyszczenie reflektora plastikowego Lista artykułów społecznościowych Następny artykuł: Wilgoć w samochodzie

Tani samochód z zagranicy - czyli trochę faktów odnośnie kosztów

MotoFakty / Felietony
08.03.2007 Liczba odwiedzin: 485947
Autor: Piasek

 

Na początek sam fakt znalezienia auta za granicą. Akurat w moim przypadku zdecydował o tym fakcie brak takiego modelu na naszym krajowym rynku ogłoszeń. Nie twierdze że takiego auta w Polsce nie ma ale na chwilę, w której ja szukałem pojazdu akurat takiego nikt do sprzedaży nie oferował. Zatem wybór padł na Niemcy – bo najbliżej. Kilka dni w Internecie na niemieckich serwisach samochodowych i jest to co chcę – to czego szukam.

 

Na początek telefon – oczywiście ja nie mówię po niemiecku, sprzedający po polsku zatem dogadamy się na pewno. No i dogadaliśmy się... po angielsku. Sprzedający zapewnił mnie ze auto przede wszystkim jest nadal do sprzedania, potwierdził dane zamieszczone w ogłoszeniu odnośnie przebiegu, stanu technicznego, wyposażenia i paru jeszcze innych rzeczy. Zatem „jutro ok. południa będę”... Na początek założyć musimy że dysponujemy na tyle wolnym czasem ze decyzje o jednodniowej absencji na stanowisku pracy możemy podjąć samodzielnie i od ręki.

 

Na początek sam dojazd: nie musze chyba nikomu przypominać że mieszkamy w Polsce, a kraj nasz niestety nie należy do krajów przyjaznych kierowcy zatem samo wydostanie się i dotarcie do granicy zajmuje sporo czasu. W moim przypadku – 350 km do Świecka to 4h „dobrej” jazdy łamiąc większość przepisów po drodze – w tym wszystkie ograniczenia prędkości. Na przejściu jeszcze ok. 30 min i Herzlih Wilkomen...

 

Po kolejnych 350 km spędzonych na „nudnych” niemieckich autostradach dotarłem do celu... Tak, tak... nudnych... U nas to co chwila, albo Policjant z radarem, albo sam radar, albo Policjant w samochodzie – też z radarem... Tam niestety żadnych takich atrakcji – skutecznie podnoszących poziom adrenaliny - nie ma, zatem trzeba się wspomagać dużą ilością kawy aby sobie nie kimnąć gdzieś między cyferkami 150 a 170 km/h widniejącymi na prędkościomierzu...

 

Oglądam auto, wszystko odpowiada, krótka negocjacja ceny i tu zaczynają się schody... Niemcy nie mają nawyku handlowania i negocjacji cen. Zazwyczaj osoby, które nie trudnią się zawodowo handlem samochodami wystawiają cenę minimalną – najniższą za jaką są skłonni oddać auto i nie chcą nawet rozmawiać o jakimkolwiek opuszczeniu z ceny. Komisy – to co innego, choć każdy rządzi się swoimi prawami – nie raz można coś urwać. Ale jeżeli ktoś jedzie z zamiarem urwania 500 euro „końcówki” z ceny to może się mocno zdziwić że nie urwie nawet 5 euro... Do tego dochodzi niestety bariera językowa i brak możliwości wyrażenia wszystkich krytycznych uwag pod adresem samochodu, mających na celu wymuszenie na jego zbywcy obniżenia ceny. Mnie się akurat udało urwać całe 200 euro z ceny ale powtarzam – wyjątek nie stanowi reguły... Akurat te 200 euro pokryły koszty ściągnięcia samochodu do kraju, do domu...

 

Ale mamy już pierwszy koszt – przejechanie 1500 km. W moim przypadku to jakieś 300 zł.

Następnie w myśl najnowszych przepisów dot. Odprawy Celnej pojazdu i jego dalszej rejestracji musimy dać dokumenty do tłumaczenia. I tu ważna uwaga – w przypadku zakupu auta z Niemiec niezbędne są:

  1. Umowa/Faktura zakupu,
  2. Brief – czyli niemiecka karta pojazdu
  3. Dokument Wymeldowania.
  4. Tablice rejestracyjne (celne) - jeżeli pojazdem wracaliśmy na kołach

Dobra rada – warto zdobyć wcześniej dwujęzyczną (polsko-niemiecką) umowę kupna-sprzedaży (krąży tego sporo w necie) – odpadną nam zbędne koszty tłumaczenia tego dokumentu. W przypadku Brief`u i dokumentu wymeldowania warto najpierw zorientować się wśród znajomych jak te dokumenty wyglądają i jak się nazywają ponieważ są dwa wzory Brief`u oraz dwa wzory i dwie różne nazwy dokumentu wymeldowania – stare i nowe. Także dla własnego spokoju – aby się nie zdziwić już w Polsce że brakuje nam jakiegoś „świstka” upewnijmy się zawczasu co do kompletu posiadanych, niezbędnych dokumentów.

 

A więc tłumaczenie dokumentów. W przypadku j. Niemieckiego znalezienie przysięgłego tłumacza to żaden problem i za tłumaczenie Brief`u i Wymeldowania biorą od 70 do 100 zł. Ja zapłaciłem 90 zł.

Mamy więc drugi koszt – 90 zł za tłumaczenie dokumentów.

Następnie, posiadając przetłumaczone dokumenty, kierujemy się na stację diagnostyczna celem przeprowadzenia pierwszego przeglądu pojazdu, który sprowadziliśmy. Jeżeli pojazd miał ważny przegląd za granicą płacimy za tzw. "półprzegląd "czyli 100zł. Jeżeli auto nie posiadało ważnego przeglądu (np auto powypadkowe) lub przegląd stracił ważność – musimy zrobić pełny pierwszy przegląd. Koszt – 169 zł. I dopiero z tymi dokumentami plus oczywiście umowa/faktura zakupu auta, kierujemy się do Urzędu Celnego.

 

W Urzędzie Celnym należy podjąć następujące kroki: najpierw znajdujemy pokój w którym przyjmowane są dokumenty do odprawy auta/naliczenia akcyzy, rezerwujemy sobie miejsce w kolejce – a zapewniam, zawsze jest kolejka i udajemy się do którejś Agencji Celnej (jest ich tam wiele) które za drobną opłatą (ok. 30 zł) przygotują nam niezbędne dokumenty do odprawy... Wypełniane są tam różne deklaracje, przeliczniki waluty i cała reszta rzeczy, których sami nie jesteśmy w stanie poprawnie zrobić. Następnie musimy wnieść opłatę w wysokości 17 zł na konto Urzędu Miasta właściwego dla danego UC. I tu uwaga!! : opłaty tej nie można dokonać w kasie UC. Należy to zrobić na Poczcie lub w Banku. Jeżeli już mamy gotowe dokumenty wracamy do miejsca w którym zajęliśmy sobie wcześniej kolejkę i spokojnie czekamy na wezwanie...

 

Warto przy tym wspomnieć że Urząd Celny przyjmuje w godz. od 8 do
14-tej z przerwą na śniadanie... A czas obsługi jednego "petenta"
uzależniony jest od "humoru" urzędnika... Jak ma dobry dzień to odprawia 6-7
osób na godzinę, a jak nie to JEDNĄ na 40-50 min!!!!!!!!! Następnie
wychodzimy i czekamy aż zostaniemy wezwani do kasy w celu możliwości
zapłacenia należnej akcyzy. Czas oczekiwania - jak wyżej. Następnie wracamy
ponownie pod drzwi w których składaliśmy dokumenty w celu odbioru dokumentu
potwierdzającego zapłacenie akcyzy - czas oczekiwania jak wyżej... Do tego
jeżeli mamy to nieszczęście że kilka osób czekających przed nami w kolejce
ma po 3-4 lub więcej samochodów do odprawy, to mamy z głowy cały dzień a i
tak nic nie załatwimy... Doświadczenia z UC we Włocławku...


Odnośnie aktualnie obowiązujących stawek akcyzy na samochody sprowadzane z zagranicy, to obowiązują dwie:


· 3.1 % dla pojazdów z silnikiem o pojemności do 2 litrów,


· 18.6 % !!!!!! dla pojazdów z silnikiem o pojemności powyżej 2 litrów


Wiek auta, rodzaj paliwa (diesel czy benzyna) oraz normy emisji spalin nie mają żadnego znaczenia. Liczy się wartość auta z umowy/faktury zakupu razy odpowiednia stawka procentowa akcyzy. Oczywiście powszechnym zjawiskiem wśród rodaków jest stosowanie „różnych forteli” w celu obniżenia tej kwoty, jednakże UC weryfikuje kwotę z faktury z tabelami EUROTAX`u (czyli średnią ceną analogicznego pojazdu w kraju pomniejszoną o VAT) i nalicza od tej wartości którą uzna za stosowną...

Jeżeli odprawiamy pojazd powypadkowy, za który zapłaciliśmy znacznie mniej aniżeli wynosi cena bezwypadkowego niezbędne będą:

- zdjęcia przedstawiające pojazd wraz z uszkodzeniami

- opinia/ekspertyza biegłego rzeczoznawcy


Następnie z Decyzją o zapłaceniu akcyzy kierujemy się do Urzędu Miasta – właściwego dla naszego Urzędu Skarbowego celem wniesienia opłaty za wydanie decyzji o zwolnieniu z VAT. Tak, tak – do kasy UM – nie do kasy w US. Opłata ta wynosi „jedyne” 160 zł... I z tym „świstkiem” udajemy się dopiero do US w celu wypełnienia odpowiedniej deklaracji (bodajże VAT-24). W US wraz z deklaracją musimy zdać kserokopię wszystkich zdobytych wcześniej dokumentów – a to też kosztuje. W moim przypadku 5.40 zł. Wydanie decyzji również uzależnione jest od
"humoru" urzędnika i trwa od kilkudziesięciu min do nawet tygodnia. Ja czekałem dobę.


Po otrzymaniu decyzji z US kierujemy się do Wydziału Komunikacji celem zarejestrowania auta. Tam, zakładając że nie musimy czekać w kolejce od kilku godzin do nawet tygodnia!! płacimy:


· 500 zł tytułem Opłaty Recyklingowej


· 256 zł (dowód rejestracyjny, pozwolenie czasowe, znaki legalizacyjne tablicy, nalepka kontrolna na szybę, tablica rejestracyjna samochodowa, karta pojazdu, opłaty ewidencyjne).


· oraz zdajemy komplet wszystkich zdobytych wcześniej dokumentów (oryginały+kopie).


oraz zdajemy tablice celne na których pojazd przyjechał. Jeżeli został przywieziony na lawecie i takowych nie posiadał musimy napisać stosowne oświadczenie.

 

Warto nadmienić że podobnie jak w UC opłaty „komunikacyjne” regulujemy na Poczcie lub w Banku co sprawia że dochodzą jeszcze opłaty manipulacyjne – średnio po 2.50 zł.


Po całych zabiegach, z tablicami pod pachą i dowodem rejestracyjnym w kieszeni idziemy do Ubezpieczyciela... i ... w drogę...


Reasumując koszty jakie wydaliśmy na zakup nowego – starego auta mamy:


1. Tłumaczenie dokumentów – 90 zł

2. Pierwszy przegląd – (100) lub 170 zł

3. Urząd Celny – opłata skarbowa – 17 zł

4. Urząd Celny – akcyza (zależna od pojemności i „zdeklarowanej” kwoty zakupu)

5. Urząd Skarbowy – 160 zł

6. Wydział Komunikacji – 760 zł

7. Opłaty manipulacyjne – 7.50

8. Kserokopie dokumentów – 5 zł


Jeżeli zlecamy załatwienie wszystkich w/w formalności osobie trzeciej (czyli nie będącej w linii prostej osoba spokrewnioną z właścicielem) musimy dodatkowo zapłacić 15zł za pełnomocnictwo. Natomiast jeżeli zlecamy w/w czynności firmie zajmującej się tym usługowo pobierają one opłatę w wys 250-350zł.

Łatwo więc obliczyć, że wydaliśmy już 1200 zł (nie licząc Akcyzy) a zostało nam jeszcze ubezpieczenie. Do ostatecznej kwoty doliczyć należy także koszty związane z dojazdem do każdego z Urzędów oraz czas potrzebny na załatwienie tego wszystkiego – który przecież też kosztuje... Mi zajęło to 4 dni + jeden dzień na wyjazd po auto. Po podliczeniu i oszacowaniu wszystkich ,moich kosztów (telefony, transport oraz rejestracja auta) wydałem na wszystko ok. 2400 zł plus cena samochodu.

 

Należy w tym miejscu postawić sobie pytanie: „czy warto”?

W moim przypadku ciężko to stwierdzić gdyż nie mam skali porównawczej z identycznymi autami w Polsce – gdyż jak pisałem, nie znalazłem żadnej oferty sprzedaży identycznego pojazdu. Szacunkowo, wg cen podobnych samochodów w Polsce oraz bazując na wycenie Eurotax`u zapłaciłem ok. 95 – 100 % wartości rynkowej takiego pojazdu.

Co zyskałem?

Auto „z pierwszej ręki”, auto w doskonałym stanie technicznym, bezwypadkowe z udokumentowanym książką serwisową przebiegiem i bogatym jak na ten model wyposażeniem. Rozglądałem się po krajowych ofertach i to co nasi rodacy – „zawodowi importerzy” oferują na giełdach to .... już temat na kolejny artykuł...

 

Także ciężko stwierdzić jednoznacznie czy warto jechać po samochód za naszą „zachodnią granicę” Myślę, że jeżeli ktoś ma na to czas i ogromną, ogromną cierpliwość dla urzędów oraz kupuje auto „dla siebie”, auto którym ma zamiar przynajmniej kilka lat pojeździć to warto zadać sobie ten trud i poszukać czegoś za granicą. Nawet jeżeli ostatecznie wyjdzie nas tyle samo co w kraju – mamy szansę zyskać naprawdę dobre auto. Całej „reszcie” poszukujących czegoś na rok, może dwa a nie dysponujących czasem wolnym zdecydowanie odradzam takie rozwiązanie.

 

Celem napisania tego artykułu była również chęć uświadomienia ogromu kosztów i procedur przez jakie trzeba przebrnąć, wszystkim tym, którzy rozważają możliwość zakupu auta ściągniętego już do Polski – a nie zarejestrowanego jeszcze. Mamy bardzo dużo takich ofert, w których kupując auto w kraju – otrzymujemy dokumenty z których jednoznacznie wynika że to my, osobiście nabyliśmy i sprowadziliśmy to auto z zagranicy... A zapewnienia sprzedającego, że cała rejestracja to 250 zł i jedna wizyta w Wydziale Komunikacji są dalekie od rzeczywistych „schodów” jakie przyjdzie nam pokonać...

Komentarze

Autor: toledas
27.01.2007 13:37
Tak Piasek masz rację, chociaż te opłaty są co nieco zróżnicowane.Najgorszym organem jest Urząd
Skarbowy ( arogancja i ...stwo młodej urzędniczki, która ma pensje z naszej kieszeni)Też kupiłem
auto w Niemczech i też to wszystko przeszedłem.Innym życzę powodzenia i cierpliwości.TOLEDAS
Autor: Adam
28.01.2007 21:20
Mimo iż temat nie za bardzo mnie interesuje, przynajmniej na dzień dzisiejszy, muszę przyznać że
artykuł świetnie się czyta. No i może kiedyś się faktycznie przyda taka wiedza.
Autor: darek9
01.02.2007 13:38
Bardzo mi sie podoba artykuł. I wreście ktoś odwarzył się i opisał koszty rzeczywiste auta
sprowadzanego.

Autor: janusz
05.02.2007 10:57
Dzięki za tekst też szukam. Ale w/g mnie B B wiele ogłośzen na stronach NIEMIECKICH to oszuści tak
wynika z mojej koresponcji (oczywiście mam na myśli te oferty z niskimi cenami pisząc o oszustach.)
Autor: ejnoej
07.02.2007 13:22
Bardzo rzeczowy artykuł, opisałeś całą prawdę na temat ściągania auta zza granicy. Gdybym sam jakiś
czas temu nie przeszedł przez to wszystko i nie odczuł na własnej skórze wszystkicj problemów, to
bym nie uwierzył.

Pozdrawiam!
Autor: tomas
08.02.2007 12:23
Świetny artykuł,nawet trochę na wesoło :),elegancko się czyta.Informacje były mi jednak znane,ale
chętnie przeczytałem.Ostatnio pomagałem koledze w załatwianiu takich spraw,trochę mnie zatrzęsło
słysząc o tych kolejkach,pozdrawiam tamtejszych urzędników.U nas (Żary)wszystko zajęło 2,5
dnia.Pochwała dla UC Olszyna,załatwianie papierków (5 min.),celnik (5min.), wpłata :na miejscu bank
(5min.).Nawet się nie odczuło czegoś "jak kolejka".W urzędach trochę lepiej,ale nie rewelacja :).
Pozdrawiam życząc mniej biurokracji.
Autor: buba
10.02.2007 01:29
Dzięki za rzeczowy artykuł który który jest bardzo prydatny w kwesti prywatnego importu.Pozdrawiam
B.S.
Autor: burus
10.02.2007 17:16
he!he! Skoro jestesmy w tym KOMUSZYM RAJUpt Lunia- to po cholere wogole cos tu rejestrowac - oplacac
itp.?Czyz nie mozna zostawic wszystkiego jak jest i jedynie w Szwanzowni-czy gdzie sie to kupywa
dokonac wpisu do dowu rejestracyjnego..?
Ja mialem przez ponad 10 lat samochody z USA i niczego nigdzie nie placilem oprocz przewozu!+
Ubezp. na miejscu!Ostanie lata jezdze szwagra Szweda smochodem i jeszcze ciagam Camper trailer -
niczego nie oplacam oprocz przewozu promem Karskrona Gdynia!Kto moze mi udowodnic- ze ja ten
samochod nie nabylem a jedynie pozyczylem itp.???
Moze ktos to wyjasni?
Autor: afro
07.10.2008 15:20
co to jest ta szwancownia i jak dokonac tego wpisu do dowodu rejestracyjnego nie zmieniajac nic
wiecej???
Autor: tolik
15.02.2007 17:11
...ciekawy jestem czy ta opłata recyklingowa w kwocie 500 zl jest prawnie pobierana.Na stronce
www.auto-swiat.pl znalazłem plik z pozwem do sądu w tej sprawie.Co o tym sądzicie?Właściwie piszą w
tym pozwie sądowym o nieprawnie pobieranej opłacie za kartę pojazdu w kwocie 500zl...
Autor: princ
28.02.2007 23:50
Chcę przywieźć auto z Niemiec , kupuję je od znajomego, czy muszę wykupić w Niemczech wyjazdowe
tablice rejestracyjne, czy też mogę przyjechać na oryginalnych i ewentualnie co z nimi mam potem
zrobić ?
Autor: Piasek
02.03.2007 10:24
Jeżeli przywozisz auto na lawecie to potrzebujesz tylko kpl dokumentów. Tablice i ubezpieczenia Cię
nie obchodzą. Jeżeli zaś masz zamiar wracać na kołach - to niezbedne są tablice celne plus
ubezpieczenie. W przypadku auta osobowego to ok 150 euro.
Autor: 330207
06.03.2007 12:02
Tylko ubolewać nad tymi co muszą tę drogę przechodzić. Jeśli ktoś ma ochotę kupić sobie auto na
takich warunkach, to zawalik ma jak w banku.
Autor: piopet
08.03.2007 02:08
Świetny artykuł dużo się z niego dowiedziałem na temat sprowadzenia autka. W artykule nie ma nic o
rzeczy, która mnie najbardziej interesuje na dzień dzisiejszy chodzi o formalności związane z
załatwieniem czrwonych tablic.CZy można to załatwić od ręki w jeden dzień? Czy urzędnicy dokonują
jakiś dodatkowych przeglądów autka, a jeśli tak to jakie są kryteria wydania pozytywnej opini?
POZDR
Autor: alekx
09.03.2007 16:39
Witam!
Piopet napisał :"W artykule nie ma nic o
rzeczy, która mnie najbardziej interesuje na dzień dzisiejszy chodzi o formalności związane z
załatwieniem czrwonych tablic"
W artykule nic nie ma na ten temat bo z tego co wiem nie ma z tym problemu (z dokumentami idzie się
do odpowiedniego urzedu w Niemczech i załatwia sprawę, problemem dla niektórych okaze się tu bariera
językowa choćby w trakcie szukania danego urzedu), poza tym sposobów na ściągnięcie auta jest kilka.
Zdaje się że PIASEK jechał z lawetą stąd nie opisywał zdobycia tymczasowych tablic [pierwzsy
sposób], drugi to...CDN ;)
Autor: alekx
09.03.2007 16:45
..CD to wyjechanie autem na próbnych tablicach, a trzeci,ja tak zrobiłem :) gdyż kupiłem auto od
znajomego to pozwolił mi wyjechać z kraju na jego tablicach, które zaraz odkręciłem i dałem ciotce
aby mu zawiozła gdyż tam właśnie jechała (można użyć poczty), on auto wyrejestrował i odesłał mi
papiery właśnie pocztą, troche to ryzykowne ale tanie...

GENERALNIE to świetny artykuł, od poniedziałku ruszam z załatwianiem właśnie tych spraw, i tu
PYTANIE DO AUTORA (bądź tych co wiedzą), gdyż PIASK'u napisałeś: ... CDN2 :D
Autor: alekx
09.03.2007 16:51
CD2... :"kierujemy się na stację diagnostyczna celem przeprowadzenia pierwszego przeglądu pojazdu,
który sprowadziliśmy. I tu nie ważne jest czy auto posiadało ważny TUV ... czy tez nie ; musimy
zrobić przegląd. ... I dopiero z tymi dokumentami plus oczywiście umowa/faktura zakupu auta,
kierujemy się do Urzędu Celnego."
Otóż jak nie mam już tablic (będe miał problem z lawetą) to jak mam jechać na przegląd?;), a
dokłanie to chodzi mi o to że dzwoniłem do Urzędu Celnego w Poznaniu i koleś nie wspominał mi nic o
przeglądzie tylko że mam mieć brief i umowe kupna-sprzedaży, więc jak to jest?
Autor: alekx
09.03.2007 17:15
To znowu ja, właśnie znalazłem:
http://tmp.sysinfo.pl/auto.php
polecam stronkę, (oraz ciekawy przelicznik)
Pozdr.
Alekx
Autor: Piasek
10.03.2007 08:51
Witam - ta stronka www.tmp.sysinfo.pl/auto.php do końca nie jest precyzyjna albo urzędasy różnie
interpretują przepisy bo ja składając papiery do Agencji Celnej zostałem poproszony o kpl dokumentów
z pierwszego przeglądu w Polsce - bez tego żadan Agencja nie chciała mnie rozliczyć a i Celnik
dokładnie oglądał te papiery podczas rozpatrywania moich dokumentów. Ale to UC Włocławek - być może
w Poznaniu panują inne zasady. Natomisat co do dojechania na przegląd w Polsce to jeżeli masz celne
blachy (ważne celne blachy) to nie ma problemu - jeżeli ich nie masz - to niestety laweta...
Autor: Piasek
10.03.2007 09:05
Co do ściągania samochodów z zachodu to ja też kilka razy wracałem z Belgii autem na polskich
blachach bo tam tablice celne kosztują 300 euro!! No ale to jest ryzyko... Jak ci sie uda to jesteś
1200 zł do przodu, jak "wpadniesz" w Niemczech to masz 600 euro kary i laweta na parking policyjny.
Także podkreślam - do tego nie namawiam!! Nie musze chybo nikomu mówić jakie grożą sankcje za
jeżdżenie autem bez przeglądu, dokumentów i ubezpieczenia... W Polsce tylko kary mamy gigantyczne -
5 tyś zł za brak samego OC. Także - jak ktoś uważa że "ma jaja i jest kozak" to może zasmakować
adrenaliny ;)
Autor: alekx
10.03.2007 17:32
True... ;)
Autor: 6554
26.03.2007 20:43
czy sprowadzajac auto z zagranicy(auto wyrejstrowane)musze posiadac niemieckie blachy w celu zdania
ich w naszym urzedzie?
Autor: Piasek
03.04.2007 08:50
Absolutnie nie - mało tego, nawet ich nie dostaniesz. Legalnie można wywieźć z Niemiec samochód
tylko na 2 sposoby: 1 - to zakup tablic celnych w Niemieckim wydziale komunikacji i przyjechanie
autem na kołach, 2 - to przywiezienie auta na lawecie. Oczywiście są i kombinatorzy, którzy wracają
na polskich tablicach (normalnych) lub na polskich próbnych - tą metodę zdecydowanie odradzam gdyż
zgarnie was pierwszy patrol po polskiej stronie. Wracają również na niemieckich blachach ale to
trzeba mieć "układ" z niemcem lub rodzinę tam. Wtedy jedzie się na pewniaka a w przypadku
ewentualnej kontroli
Autor: Piasek
03.04.2007 08:52
tłumaczyć sie możesz że auto tylko pożyczyłeś na wyjazd do Polski. Z tym ze wtedy jest zamieszanie
bo po przyjeździe trzeba odesłać do Niemiec kpl dokumentów wraz z tablicami od auta i tam "swój"
człowiek musi udać sie z tym do wydziału komunikacji i wyrejestrować auto - oraz przysłąć
odpowiednie dokumenty...
Autor: 6554
03.04.2007 22:07
Dzieki Piasek
Powiedz mi,czy musze miec wykupione OC w dniu zalatwiania rejestr.w urzedzie komunikacji,czy moge je
wykupic dopiero,gdy otrzymam tablice rej.,dowod rej.itp.
Samochod jest bez tablic,wyrejestrowany z niemiec.
Autor: Piasek
12.04.2007 09:49
-->do 6554
No OC zawierasz dopiero wtedy gdy masz już tablice rej. bo niby skąd mają wziąć numer rej do
polisy??
Autor: SH4DOW
04.04.2007 16:26
Witam,
Własnie zakupiłem autko za granicą i przymieżam sie do załatwianie tych wszystkich dokumentów (:.
Mam pytanko odnośnei tego podatku vat. Gdzieś czytałem że vat trzeba normalnie zapłacić 22% od
wartości samochodu na umowie. I teraz neiwiem czy wystarczy załatwioc to o zwolnienu z podatku vat w
urzędzie(160zł) i jest koniec czy ten vat płacic.
Proszę o pomoc
Autor: 6554
04.04.2007 18:14
Vatu nie placisz,musisz zlozyc w urzedzie skarb.druk vat-24 to jest zwolnienie z vatu(tylko jesli
jestes os.fiz.i nie masz dzial.gosp.)Placisz tylko akcyze 3.1% od kwoty w umowie
Autor: SH4DOW
05.04.2007 23:43
Oki dzieki bardzo za pomoc.
Autor: ironlech
08.04.2007 20:26
Super artykuł. Jeśli ktoś zastanawia się nad sprowadzeniem auta to polecam również
http://www.v10.pl/prawo/Sprowadzanie,samochodu,z,Niemiec,-,procedura,200.html
pozdrowienia.
Autor: los280
13.04.2007 08:27
Zapomniał dodać koszta dla sprowadzających w celu szybkiego odsprzedania.
Koszt przekręcenia licznika 1oozł 250zł
Koszt taniego amatora lakiernika
Polerka lakieru 200zł
Pranie tapicerki
Odświeżacze powietrza autko po palaczu tytoniu śmierdzi jak popielniczka a niejeden by sie zdziwił
ile takich petów sie może zmieścić w takiej auto popielniczce.
Mycie silnika po wyciekach
Dolanie doktorka do oleju
Auta w Niemczech połowa to jeden wielki syf i smród.
I niema znaczenia czy merc czy opel nowsze czy stare.
A wiecie jak śmierdzi ze starego zapleśniałego filtra z klimy.
Autor: elena59
05.05.2007 16:32
czy dobrze zrobilam
Autor: elena59
05.05.2007 16:44
w Niemczech troche popracowalam i koniecznie chcialam kupic jakies autko. mialam okazje kupic
forda -fieste za 500euro, cora ktora ktora tam mieszka ani myslala , zeby mi go przywiezc,
chcialam kogos tez sciagnac, ...nie bylo kogo, kazdy sie bal, ja tez ,bo mialam duza
przerwe.......teraz jak przeczytalam twoj artykul, przeszly mnie ciarki , ile mogloby mnie to
wszystko kosztowac!.... zglupialam i kupilam sobie w kraju uzywane "cienko-cienko" z wykupionym
oc i po przegladzie na rok czsu za 1900 +1000 dopucowanie w warsztacie . niektorzy troche mi
dokuczaja , " Wytrawni taksowkarze
Autor: elena59
05.05.2007 16:48
......cdn.....co maja niezle wozy....czy moglbys mi wyliczyc , ile ja musialabym zaplacic , za
sciagniecie tej Fiesty, a mieszkam na wschodzie Polski. Ela
Autor: Piasek
06.05.2007 08:53
ok 1300 zł (razem z akcyzą) plus koszty transportu (ściągnięcia) tego auta do kraju. Czyli: wartość
pojazdu 500 euro (ok 1800 zł) + 1300 zł = 3100 zł plus koszty ściągnięcia + ubezpieczenie. Może sie
zmieścisz ze wszystkim w 4 tyś złotych na gotowo ale warto zobaczyć czy przypadkiem nie znajdziesz
takiego auta na najbliższej giełdzie, zarejestrowanego i opłaconego za 3500 zł... Bo szczerze
powiedziawszy nie opłaca sie ściągać starych samochodów. Różnice (zauważalne) są tylko w przypadku
2-3 letnich aut po delikatnym "strzale", gdyż koszty blacharsko-lakiernicze są w Polsce znacznie
tańsze...
Autor: ela51
07.05.2007 22:22
Artykuł istotnie świetnie napisany, ale włos się jeży na głowie, gdy się to czyta. Właśnie
rozpoczęłam drogę przez "mękę", pluję sobie w brodę, że wiele lat temu oddałam pieczęć tłumacza
przysięgłego, bo mierziła mnie sądowa biurokracja, a teraz sama muszę dać te dokumenty do
tłumaczenia, przeraża mnie UC, chyba skorzystam z usługi Agencji Celnej. Czy to nie jest chore? W
Berlinie w ciągu 1,5 godziny załatwiliśmy wszytkie formalności łącznie z tablicami celnymi i OC na
14 dni, za co zapłaciłam łącznie prawie 115 Euro. Polecam Axa Versicherungsgesellschaft, mają
tanie
ubezpieczenia.
Autor: ANTOŚ
11.05.2007 09:30
Serdeczne dzięki..wspaniały opis z osobistym komentarzem...doskonała robota i bardzo szczera ..co
daje sie wyczuć...Przeczytanie Twoich relacji ...i juz mam temat z głowy...Właśnie zastanawiałem sie
czy jechać do Niemiec po autko czy szukac tutaj ... i mam dzieki Tobie ...doskonału
instruktarz...Dzieki
Autor: BlackRider
18.05.2007 10:55
Witam,

na wstępie chciałbym podziękować Piaskowi za tak dobrą i potrzebną wielu osobom relację, a raczej
instrukcję. Mi dużo pomogła a przede wszystkim pozwoliła mi na początku odnaleźć się w tej całej -
dla nowicjuszy - bardzo "skomplikowanej" historii.

Chciałbym także opisać - ze względów informacyjnych - jak to się odbyło u mnie.
Kilka istotnych szczegółów:
1. Jestem z Poznania i u rejestrowałem pojazd.
2. Samochód - import własny z Niemiec
3. Zarejestrowany był tam na stałe, niemieckie blachy.
4. Czas: początek maja, rejestracja 15 maja 2007
Autor: BlackRider
18.05.2007 11:13
"Przygodę" - bo chyba tak to można nazwać rozpocząłem od Urzędu Celnego. I tu już dwie uwagi: na tym
etapie nie jest potrzebne tłumaczenie dokumentów, tak samo w Skarbówce nie potrzebują, dopiero
Wydział Komunikacji. Skorzystałem na miejscu z jednej Agencji Celnej na miejscu (uwaga: Urząd Celny
zajmujący się akcyzą od pojazdów mieści się na ul. Wichrowej 4) i za drobną-niedrobną opłatą 30PLN
przygotowano mi dokumenty do odprawy (trwa to około 15 minut). Warto oczywiście wcześniej skserować
sobie dokumenty (umowa, dowód rejestr. + Schein). Następnie opłaciłem akcyzę oraz opłatę skarbową.
Autor: BlackRider
18.05.2007 11:20
(Drobna korekta: najpierw opłaciłem, zaniosłem do Agencji Celnej, i dopiero wtedy otrzymałem
dokumenty do odprawy). I tu "miła niespodzianka": opłat można dokonać w Urzędzie Celnym, zatem nie
ma konieczności robienia tego wcześniej lub latać gdzieś i wpłacać! Złożyłem dokumenty do odprawy i
tutaj jeszcze jedna mała informacja: termin odbioru zaświadczenia uiszczenia akcyzy dostałem... 9
dni później, zatem nie liczmy, że załatwimy wszystko biorąc jeden dzień urlopu.
Chcąc wykorzystać wolny dzień i załatwić maksimum formalności, pojechałem jeszcze do Urzędu
Skarbowego z wypełnionym
Autor: BlackRider
18.05.2007 11:23
drukiem VAT-24 i po wniesieniu opłaty w wysokości 160zł (najbardziej 'niezrozumiała' dla mnie
opłata, obok ew. recyklingowej; o ile płacąc w wydziale komunikacji ma się świadomość, że pieniądze
idą na tablice, dowód, kartę pojazdu, to tutaj płaci się tyle za jeden druk VAT-25...) Także tutaj
nie jest wymagane tłumaczenie dokumentów (choć być może jest tak tylko przy dokumentach niemieckich,
że urzędnicy nasi kochani nauczyli się już je czytać ;-), nie wiem). Zaświadczenie także do odbioru
po ok. tygodniu (tutaj odbiór można załatwić wczesnym rankiem, w niektóre dni Urząd Skarbowy jest
otwarty
Autor: BlackRider
18.05.2007 11:29
od 7:30 rano, warto wcześniej zadzwonić i się dowiedzieć czy już czeka na nas zaświadczenie).
Następnie odbyłem wizytę w stacji diagnostycznej i zabrałem się za tłumaczenie dokumentów (jako że
znam niemiecki, niektórzy tłumacze poświadczą pieczątką, że tłumaczenie jest zgodne; a my trochę
zaoszczędzimy). Choć uwaga - tłumaczenie to niełatwa sprawa i w moim przypadku tłumacz wniósł kilka
poprawek. Z pełnym kompletem dokumentów (warto zawczasu sprawdzić czy mamy wszystko (w oryginale +
jedną, dwie kserokopię każdego dokumentu); rzetelnym źródłem informacji wg mnie jest strona
Autor: BlackRider
18.05.2007 11:34
Biuletynu Informacji Publicznej Miasta Poznania pod adresem:
http://bip.city.poznan.pl/bip/public/bip/sprawa.html?co=opis&sp_id=1741
Z tej strony możemy też pobrać gotowe dowody wpłaty, wpisać tylko nasze dane, wydrukować i opłacić
(500PLN opł. recykl. + 247,50 opł. komunik. + ewidenc., stan na maj 2007).
I ostatni krok - wydział komunikacji.
Ja byłem negatywnie nastawiony i wziąłem dzień urlopu, nastawiając się, że spędzę tam kilka dobrych
godzin... rejestrowałem we wtorek, wydział otwierał o 7:45, ja byłem ok. 7:10. Podjeżdżam, mówię: o,
jest nieźle, raptem 15 osób, ale okazało się, że
Autor: BlackRider
18.05.2007 11:37
kolejka zawija i osób jest... na oko 50. No ale ustawiłem się, choć korciła mnie myśl, by wybrać
inny dzień i przyjechać wcześniej. Na szczęście się nie ruszyłem, bo wszystko poszło bardzo sprawnie
i wbrew obawom i pogłoskom spędziłem tam, od ustawienia się w kolejce do odbioru tablic 3h, o 10.15
wyszedłem szczęśliwy i... pojechałem do pracy, zaoszczędzając dzień urlopu :-)
W wydziale jest sprawna informacja, która o wszystkim poinformuję i pod względem ilościowym! (nie
merytorycznym) sprawdzi dokumenty i wyda nam numerek. A mając numerek jesteśmy już po dobrej
stronie, już nic nie może się
Autor: BlackRider
18.05.2007 11:40
stać; mamy swoje miejsce w kolejce, o które nie musimy się dbać, dodatkowo na bilecie z numerkiem
jest podany przybliżony czas oczekiwania: Słowem bardzo sprawnie i miło, niepotrzebnie się martwiłem
i nastawiałem na najgorsze.
Odebrałem tablicę; za ok. 2 tygodnie będę odbierał stały dowód + kartę pojazdu (na stronie
internetowej Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych możemy sprawdzić czy już dokumenty na nas
czekają w Wydziale Komunikacji). Przy odbiorze nie musimy już stać w kolejce, możemy się
bezpośrednio zgłosić do informacji po odpowiedni numerek do odbioru stałego dowodu (zresztą
Autor: BlackRider
18.05.2007 11:43
co pewnie czas Pan z informacji sam chodzi i pyta kto po odbiór i rozdaje numerki).
Tyle informacji z Poznania, mam nadzieję, że komuś się to przyda; chciałem i ja wnieść garść
przydatnych wskazówek. Tak to wygląda w Poznaniu, nie wiem czy w innych miasta jest tak samo, za to
nie mogę ręczyć.
Pozdrawiam, życzę szybkiej i bezbolesnej rejestracji, Piotr
Autor: sssmakija
19.05.2007 12:29
Mam pytanie- sprowadziłam auto z Niemiec, jestem w trakcie załatwiania dokumentów. Jestem
zameldowana gdzie indziej, a gdzie indziej mieszkam. W związku z tym nie wiem czy akcyzę muszę
opłacić w UC w miejscowości, gdzie jestem zameldowana czy mogę to zrobić tu na miejscu, we Włocławku
(tu obecnie mieszkam). Obie miejscowości dzieli 200km, niełatwo jest mi wziąć wolne w pracy i nie
wiem czy są jakieś ograniczenia czasowe, kiedy trzeba załatwić dokumenty.
Autor: MARIO61
20.05.2007 22:06
Hej,jestem totalnym laikiem w tych tematach i liczę na Wasza pomoc. Mam okazję kupić super 3 letnie,
używane w Niemczech auto, od gościa, który wrócił do Angli i nie może go tam zarejestrować i ma
kłopoty ze sprzedażą. Auto ma BRIEF i aktualny TUV. nie wiem nic o ubezpieczeniu. Gość proponuje,
abym przewiózł auto z Anglii na lawecie i unikną kosztów ubezpieczenia, ale laweta z wysp to niezła
kasa. Poza tym auto przed rejestracją w Polsce powinno być wyrejestrowane w Niemczech - no nie ?
Wyrejestrować może chyba tylko właściciel. Czy są jakieś inne rozwiązania?
Autor: MARIO61
21.05.2007 08:44
PROSBA O POMOC
to jeszcze raz MARIO61 - SPRAWA JEST DOŚĆ PILNA JEŚLI WIĘC MOZECIE MI POMÓC PROSZE O KONTAKT
z góty dziękuję i pozdrawiam
Autor: Piasek
21.05.2007 11:18
http://wasze.motofakty.pl/artykul/uwaga_na_okazje_od_angielskich_niemcow.html
Najpierw dokładnie przeczytaj a później pomyśl czy Twoja sytuacja nie jest podobna...
Autor: MARIO61
23.05.2007 09:49
Dzięki Piasek - oczywiście to PRZEKRĘT mam dokładnie taka sytuację jak opisana w cytowanym artykule
(ale nie należę do darczyńców). Jednak mam szwagra w Dzięki Piasek - oczywiście to PRZEKRĘT mam
dokładnie taka sytuację jak opisana w cytowanym artykule (ale nie należę do darczyńców). Jednak mam
szwagra w Londynie, który miał zweryfikować faceta, auto, dokumenty i tu się sprawa rypie - gościu
nagle cichnie. Dodam do tamtego artykułu więcej szczegółów łącznie z jego e-mailem. Dziwi mnie
tylko, że ludzie tak łatwo dają kaske.
Pozdrawiam wszystkich …
Autor: morpheus07
23.05.2007 13:58
Dzięki, dzięki, każda informacja się przyda.!!!
Autor: malgosia11
17.06.2007 14:49
Nie wiem czy to tanie autko, ale chyba warto sie tym zainteresowac...

Zobaczcie sami:

http://www.youtube.com/watch?v=-yhxOCd-ydA

M.
21.06.2007 21:18
Artykuł super.Ubolewam tylko ,że wcześniej nie odwiedziłem tej strony.Dodam tylko, iż w Warszawie
ceny tłumaczeń są wyższe,a umowę kupna-sprzedaży miałem po polsku i niemiecku-też
tłumaczyłem.Pozdrawiam.
Autor: tommar
21.06.2007 22:16
Pomocy! Mam bardzo pilne pytanie. Czy mozna wykupic jakies tablice polskie (probne) na samochód
sprowadzony z niemiec (jest na terenie kraju) , nawet ważne przez 2 dni ? Musze przetransportowac go
w drugi koniec polski , laweta jest za droga. Niemam jeszcze nic oplacone, ewentualnie co trzeba
oplacic zeby takie tablice kupic i ile to kosztule?
Autor: Piasek
22.06.2007 09:51
Hmmm no niby można ale... w myśl przepisów powinieneś okazać sie dokumentami z pierwszego przegądu w
Polsce - dopuszczającego pojazd do ruchu. Następnie idziesz do Wydziału Komunikacji po tablice
próbne - tymczasowe (czerwone), ważne są miesiąc i do ubezpieczyciela wykupić polisę OC. Z takimi
dokumentami możesz spokojnie śmigać po całej Europie...
Autor: tommar
22.06.2007 21:45
Więc jesli zrobie juz ten przeglad to tablice mi wydadza? , od samochodu mam tylko niemiecki
brief(nieprzetłumaczony) i umowe kupna-sprzedarzy. Akcyzy jeszcze nie oplacilem to czy do numerów
tymczasowych (czerwonych) niejest wymagana jej opłata? Z góry dzieki Piasek.
Autor: tommar
22.06.2007 23:12
aha , mam jeszcze jedno pytanie. Auto z Niemiec do Polski "przemyciłem " na żółtych niemieckich
tablicach. Czy do dalszych postepowań w urzędach w Polsce bedzie potrzebny mi dokument wymeldowania
auta z Niemiec. Obecnie takiego nie posiadam.
Autor: Piasek
25.06.2007 09:44
No to nie jest tak do końca. Teoretycznie przegląd techniczny pojazdu stwierdzający dopuszczenie do
ruchu jest podstawą do wydania tablic tymczasowych ale to zależy od "widzimisie" urzędnika w
Wydziale Komunikacji. Zawsze może zarządać tłumaczeń dokumentów zakupu, także najpierw dowiedz się
jakie dokumenty są niezbędne do tablic tymczasowych. A przede wszystkim to jak ty kupiłeś to auto -
skoro nie ma ono wymeldowania w Niemczech ?? Przecież to dodatkowa robota...
Autor: notes
11.07.2007 01:01
witam wszystkich!
mam pytanko,kupiłem właśnie auto z Niemiec,przyjechał na kołach,mam umowę kupna-sprzedaży i
brief.ale nie posiadam wymeldowania pojazdu,i w sumie nie wiem jak taki papier wygląda.

Czy jest ono niezbędne?

Chciałbym właśnie zacząć ta mękę jak najszybciej gdyż właśnie jestem na urlopie.
Proszę o odpowiedz!
Z góry dziękuje!
Autor: witamina
24.07.2007 19:00
Hej. W piątek sprowadziliśmy z mężem samochód z niemiec.Jakoże nie znamy niemieckiego nie
doczytaliśmy formularza który miał być umową a jest Zamówieniem wiążącym na pojazd używany z
gwarancją. Powiedzcie mi prosze czy z tego tytułu mogę mieć problemy w urzędach. samochód mamy o
pojemności 2.5 czy w związku z tym akcyza bedzie wynosiła 864euro??? Błagam, powiedzcie, że
nie.Pzdr.
Autor: witamina
26.07.2007 12:27
Witam!
Jeśli chodzi o załatwianie spraw sprowadzonego samochodu z Niemiec na terenie Pruszkowa to mogę
podzielić się swoimi wrażeniami. Urząd Celny działa od 7:30, a Agencje Celne, które pomagają
przygotować dokumenty od 8:00. Miły Pan przygotował nam wszystko, pokierował do Banku, mieszczącego
się na terenie UC, tam dokonaliśmy opłaty cła i opłaty skarbowej i złozyliśmy papiery w okienku.
Najprzyjemniejsze jest to, że ten sam Pan przygotował nam rówież dokumenty potrzebne do Urzędu
Skarbowego, tzn. wykonał kopie potrzebnych papierów, wypiasał polecenie zapłaty dla US-160zł, które
opłaciliśmy
Autor: witamina
26.07.2007 12:42
razem z tymi celnymi.Cała ta przyjemnośc kosztowała nas 50zł-domyślam się, że wliczone tu zostały
wykonane na ksero kopie dokumentów. Mimo wielkości tej kwoty uważam że było warto. Decyzję mam do
odbioru we wtorek. W Urzędzie Skarbowym po podejściu do okienka nr3, gdzie siedziała szalenie miła
Pani wypisaliśmy oświadczenie o przeznaczeniu auta(cel prywatny), następnie po przekazaniu
wszystkich niezbędnych dokumentów wraz z vat-24 (który jak wspomniałam wypełnił nam ów miły Pan)i po
okazaniu tej Pani miłego uśmiechu zostałam zaproszona na nastepny dzień po odbiór dokumentu. Narazie
to tyle.PZDR
Autor: Krychaj
14.09.2007 11:18
Bardzo trafny artykul - cenna rady.
Pozdrawiam
Autor: rypkania
04.10.2007 23:44
Dzisiaj odebrałam tablice rejestracyjne do auta sprowadzonego z Austrii i chętnie sie podzielę
doświadczeniem z Wrocławia:
- Urząd Celny i Urząd Skarbowy załatwiałam niezależnie od siebie - równolegle.

URZĄD CELNY:
- Dokumenty (ksera) wysłałam poleconym a przy odbiorze zaświadczenia musiałam okazać oryginały.
- Byłam z rana po 8:00 i przede mną były 2 osoby. Szło błyskawicznie.
- Wszystkie informacje/druki znalazłam na ich stronie www: http://www.icwroclaw.pl/?action=9
- Druk akcyzy wypełniłam sama - nie złam do Agencji Celnej. Jeśli ktoś sam wypełnia PIT-y, nie
powinien mieć problemu
Autor: rypkania
04.10.2007 23:51
c.d.

URZĄD SKARBOWY:
- Pan przez tel. powiedział, że przysłać nie można, bo od razu sprawdzają zgodnośc z oryginałami.
- Wybrałam się we wtorek rano - byłam na miejscu po 8:00 i przy TYM okienku (nr 1) zero ludzi.
- Odebrałam po tygodniu - identycznie.
- Wszystkie informacje/druki znalazłam na ich stronie:
http://www.us-fabryczna.wroc.pl/
oraz
http://us-fabryczna.wroc.pl/pliki/VAT24.pdf
Autor: rypkania
04.10.2007 23:56
c.d.
URZĄD MIEJSKI - rejestracja:
- Wybrałam Urząd na placu Nowy Targ.
- Nastraszono mnie, że trzeba być skoro świt, żeby w ogóle dostać numerek. Zjawiłam się zatem o
6:45, bo na stronie podawano, że czynne od 7:00. Inf. była jednak nieaktualna, bo od paźdz. zmienili
i jest od 8:00. Na szczęście 7:15 wpuścili nas do holu. Przede mną było 10 osób, za mną drugie tyle.
Do ósmej dobiliśmy do 30-ki.
- Kolejka sprzed budynku w holu ustawiła się grzecznie pod wyłączonym automatem z numerkami W ROGU
sali, przy informacji.
- Punk 8:00 przyszło dwóch urzędników i nadzorowali wydawanie numerków.
Autor: rypkania
05.10.2007 00:02
c.d.
- Rejestrowanie aut obsługuje 8 okienek - sporo, idzie w miarę szybko. Mnie obsługiwano ok. 20 min.
- Przed dziewiątą byłam obsłużona.

Niestety, poprzedniego dnia też odwiedziłam ten Urząd i wtedy wyszłam z kwitkiem, bo okazało się, że
Urząd Celny na wydanym zaświadczeniu "zjadł" jedną cyfrę w numerze nadwozia a diagnostyk od
przeglądu inną. Musiałam odwiedzić oba miejsca i prosic o korektę.
Dlatego zwracam Wam uwagę, byście sprawdzili dokładnie zaświadczenia urzędowe!!!
Autor: rypkania
05.10.2007 00:06
c.d.
I mam też drugą refleksję.
Stojąc przy okienku słyszałam co działo się obok - jak ludzie odchodzili wkurzeni, bo urzędnik
odmawiał (SŁUSZNIE) rejestracji pojazdu z zagranicy ze względu na brak oryginałów dokumentów auta.
Zanim wydacie kasę na auto, przekonajcie się, że kupujecie pojazd legalnie i dopełnijcie formalności
bardzo starannie.

W razie czego chętnie odpowiem na pytania,, ale poprosze na maila, bo tu już raczej nie będę miec
interesu zaglądnąć :)
Autor: rypkania
05.10.2007 00:11
e-mail:
rypkania_o2.pl
Zamiast podkreślnika wstawić @

Pozdrawiam i życzę cierpliwości! Suma sumarum nie było najgorzej ;)
Autor: anka2288
09.10.2007 13:06
Mam pytanie kupiliśmy w Polsce od gościa autko na niemieckich próbnych czerwonych tablicach wszystko
oki tylko termin ważności tych tablic upłyną w kwietniu 2007 r. Czy ktoś wie jakie trudności nas
czekają no i jak najlepiej to wszystko zrobić czyli rejestracja urząd celny itd........by nie mieć
żadnych kłopotów w związku z tymi nieważnymi tablicami. DZIEKI WIELKIE.
Autor: Piasek
11.10.2007 22:25
Pisałem już o tym:/ Ludzie!! Kiedy przestaniecie kupować bezmyślnie od tych cfaniaków co se kasę
"poza obiegiem" kują?!?!? Mógł odprawić auto i dopiero trzeba było takie auto kupić... Nie chcę Cię
straszyć ale po takim czasie "złośliwy" celnik może Ci zarzucić celowe opóźnianie zapłacenie akcyzy
- a to odpowiednie przepisy określają jako przestępstwo. Wszak przepisy dot. aut z prywatnego
importu jasno określają ramy czasowe jakie mamy od momentu powstania czynności cywilno-prawnej na
załatwienie niezbędnych formalności... Jedyny ratunek w tej chwili to przepisanie umowy z fikcyjną
(aktualną)
Autor: Piasek
11.10.2007 22:28
datą i wywalenie tablic celnych (z resztą one się tylko do tego nadają). Ale musisz się liczyć z tym
że "nadgorliwiec" dopatrzy sie tego w brief`ie. Jednym słowem - powodzenia.... No i trzymam kciuki
za sukces z tą rejestracja;)
Autor: Piasek
11.10.2007 22:32
Reasumując:
1)przepisz umowę na taką z "aktualną datą"
2)zrób pierwszy przegląd (który również będzie z aktualną datą)
3)i łatw dalej papiery zgodnie z kierunkiem obiegu.
Autor: JaRabbit
17.10.2007 11:25
Artykuł bardzo pouczający,pokazujący realia gehenny jaką musi przejść każdy kto chce sprowadzić
samochód z Unii.Ale mnie się udało z dokumentami.Kupiłem samochód sprowadzony z włoch i faktycznie
dostałem wszystkie dokumenty do rejestracji.Gdybym był kompletnym laikiem,to plułbym sobie w
brodę,że sie wpakowałem bo samochód miał uszkodzony silnik (brał 1l oleju na 100km), ale dzięki temu
stargowałem 1000zł.Tak jak pisze Piasek mimo,że to tylko daewoo tak bogatej wersji nie spotkałem w
Polsce.
Autor: aresik
25.10.2007 08:51
Bardzo ciekawy i bardzo prawdziwy artykuł.Jednak czas oczekiwania na wydanie wszystkich
"zaświadczeń",w moim przypadku wyniósł ok.1 m-ca!!!!
Pozdrawiam!
Autor: Corolka
19.12.2007 17:11
Piasek! Dzięki za ten artykuł. Kupuję samochód w niemczech i nie miałam pojęcia co mnie czeka :).
Teraz pozostaje mi uzbroić się w cierpliwość no i dobrze negocjować cenę co by na opłaty starczyło
:)
Pozdrawiam
Autor: mkunz
27.12.2007 20:23
Piasek, dzieki za kultowy juz artykul :) Mam pytanie: jak wyglada sprawa
ubezpieczenia/odpowiedzialnosci cywilnej (OC) w przypadku jezdzenia po Polsce samochodem
sprowadzonym z Niemiec na tych wywozowych czerwonych tablicach (zakupionych rozumiemn wraz z
ubezpieczenien)? Innymi slowy: czy mozna bez problemu poruszac sie na nich po Polsce, oczywiscie nie
przekraczajac ich waznosci? Co sie dzieje jesli jezdzac na nich (i zalatwiajac wszystkie te horrory
urzedowe) bede mial wypadek z mojej winy? Bede wdzieczny za info.
Autor: Piasek
04.01.2008 15:05
Zasadniczo CI powiem ze nie mam pojęcia... Ale: skoro są to tablice oficjalnie dopuszczone do użytku
na polskich drogach do końca czasu ich ważności - zatem myślę ze nie powinno być problemu z
ewentualną wypłatą odszkodowania w przypadku kolizji... Poza tym ubezpieczenie zawierasz wg
niemieckiej najwyższej stawki a wiadomo ze wypłata polisy uwzględniająca polskie realia jest duuużo
tańsza niż wypłata za analogiczne zdarzenie ale na terytorium Niemiec... Jednakże do końca nie wiem
czy moje podejście do sprawy jest słuszne... Musiałbyś zapytać gdzieś w Urzędzie Celnym czy na
Policji... Nie wiem.
Autor: Piasek
04.01.2008 15:08
A odnośnie "kultowości" to faktycznie... Ponad 40 tyś odsłon... Na kilku dużych serwisach
motoryzacyjnych spotkałem się z linkami i odnośnikami do tego artykułu - zatem czuję się
onieśmielony:)
Autor: Tymoteusz
10.01.2008 14:08
Witam,
Bardzo dobry i drobiazgowy teks, właśnie dzwoniłem do urzędu aby ustalić jaki dokument musze mieć
aby zarejestrować auto kupione w Niemczech. Pan w urzędzie miejskim bardzo mi to ładnie wytlumaczył,
tylko nie mogliśmy ustalić, jak ten dokument nazywa się po niemiecku. Chodzi o dowód rejestracyjny.
Pozdrawiam, Tymoteusz
Autor: sia
15.01.2008 16:51
Witam,
dzięki za świetny artykuł!
Chcę sprowadzić auto z Austrii i mam pytanie, czy wiesz może, czy zmieniło się coś w opisanych przez
Ciebie procedurach czy w przepisach w 2008 r. lub w związku z wejściem do Schengen?
Dzięki z góry!
pozdrawiam,
Sia
Autor: mat28
16.01.2008 12:40
Dobrze powiedziane piasek masz rację!!
mat28
Autor: ube
25.01.2008 22:44
I dlatego kupowalem samochody zza granicy juz po oplatach, tlumaczeniach itp. Tylko skarbowka,
ubezpieczenie i rejestracja.
Autor: ritka
09.03.2008 15:43
A ja mam pytanie odnosnie samochodu sprowadzanego z usa. Czy moge jechac przez Polske bez problemu
na amerykanskich tablicach i papierach jesli jestem jego wlascicielka od pol roku ?
Autor: Karolina
17.03.2008 21:08
Jestem zadowolona z TT sprowadzonej z Niemiec (u prywatnego właścieciela typowego Niemca). Doskonale
poznałam też smak oszustów, gdy dzwoniąc rozmawialiśmy z jakimś Turkiem, który ciągle podnoscił
cene itp. reasumując kupiłam niezawodne autko, serwisowane i napewno taniej niż w Polsce
Autor: Biniobill
29.03.2008 22:46
Mam pytanie, bo bardzo mało piszecie o tym podatku celnym,z róznych innych forów wynika że jest on
od wartości auta i że nie którzy wpisują jako wartość śmieszną kwote aby malo zapłacić, i celnik nic
nie może zrobić, czy to prawda.Mam małą firme / jednoosobwą / czy moge kupić auto na firme w
nimczech / netto-export/ a w polsce zarejstrować je na siebie jako osobe prywatną? Jak to wygląda. Z
góry dziękuje
Autor: Piasek
24.04.2008 11:16
Niestety nie.
Za wartość netto możesz kupić tylko pojazd zarejestrowany jako LKW (dostawczy, ciężarowy) i wówczas
płacisz VAT od faktury u nas w Polsce w Urzędzie Skarbowym, który sobie później odliczas (jeżeli
prowadzisz działalność gospodarczą)W takim przypadku nie obchodzi Cię Urząd Celny. Tylko skarbówka i
WYdział Komunikacji... Cąła reszta opcji skutkuje naliczeniem akcyzy czyli wizytą w Urzędzie Celnym
i całą procedurą celno-skarbową...
Autor: Noeldarek
06.05.2008 15:09
Witam

Mam potęzny problem. W niedziele kupilem w Warszawie auto Seat Toledo wersja brytyjska. Auto nabylem
od Anglika z Polskim obywatelstwem. I teraz zaczyna sie totalna jazda, a mianowicie on wykupil
ubezpieczenie w Polsce ma wazny przegląd mimo ze ma kierownice po drugiej stronie. Ja nabywajac je
nie wiem kompletnie co zrobic. Podobno mam ok 5 dni na zaplacenie akcyzy za to auto ale potrzebny mi
przeglad zerowy a tego mi nikt nie chce zrobic. Urzedy mowia ze to przekret i jego beda chcialy
scigac jak dostana jego sane. Co zrobic zeby auto legalnie przygotowac do przerobienia ?
Autor: aleks 1
14.05.2008 16:03
Witam,
Noszę sie z zamiarem sprowadzenia samochodu osobowego ze Szwecji, która jest chyba krajem
egzotycznym w porównaniu z Niemcami, na temat których wiadomo właściwie wszystko - myśle o
procedurach, dokumentach etc.
Czy jest ktoś mający jakąś wiedzę, czy lepiej doświadczenie w sprowadzaniu samochodu z tego
kierunku.
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za ewentualną pomoc.
Autor: cezi
20.05.2008 12:46
prosze o pomoc czy ktos ma wiedze jak mozna sprzedac samochod z anglii? Mam Xsare 1.6 2002r i jakie
dokumenty sa mi potrzebne zeby komus przedac auto? Podobno jest potrzebny jakis certyfikat of
exsport...
Autor: gumis2006
27.05.2008 20:21
witam wszystkich użytkowników....jestem tutaj nowy...czytałem wasze wypowiedzi i ciesze sie że
poruszane jest tutaj tak wiele spraw którymi sie interesuje:)

Mam małe pytanko....obecnie przebywam w Dani, po powrocie na stałe chciałbym zająć sie sprowadzaniem
i sprzedażą samochodów z krajów UE

Chciałbym się dowiedziec więcej jakie procedury czekają mnie odnośnie dalszej sprzedaży takiego
auta bez rejestracji w kraju....

Słyszałem(tzn.wszedzie tak jest naopisane) że nie mając działalności musze zapłacić podwójną
akcyze...

Niektórzy mówią także o spisywaniu fikcyjnych umów na kupujące
Autor: gumis2006
27.05.2008 20:25
...ale to przecież wiąże sie odpowiedzialnością karną:)

Nie wiem czy istnieje takie coś jak umowa na "przewóz samochodu" tzn. że kupuje go dla kogoś??

Z góry dziekuje za wzszystkie odpowiedzi

Pozdrawiam
Autor: iwona1984
19.06.2008 01:38
Mam parę pytan.Kupuje auto jest zarej w Niemczech ale sprzedaj mieszka w Holandii,posiada niemieckie
tablice ma TUV, ale chce go zarej w Polsce,na moja mamę, ja będę wpisana jako użytkownik.A wiec moja
mama musi być obecna przy podpisy umowy kupna czy ja to mogę zrobić?Auto mogę ja wyreje w Berlinie
czy sprzeda powinien to zrobić w miejscu gdzie auto jest zarejestrowane w moim przypadku jest to 300
km od Berlina?Ubez które opłacę w Berliie jest ważne tez w Polsce?bo przeciez te auto będzie stało
parę dni, tyg w Polsce,do czasu kiedy wyrobie wszystkie papiery?
dziekuje
Autor: kania1
13.07.2008 12:52
Piasek super napisana wiadomość. ale czy mógłby ktoś podać mi jakieś niemieckie strony na którym
można szukać aut używanych. Ja znam tylko mobile, asutoscout24, auto-m. Z góry dziękuję
Autor: blulan
18.07.2008 11:04
Własnie przymierzam sie do kupna auta w Niemieczech ,troche przeraziła mnie ta procedura w
załatwieniu spraw ale zrozumiałym jest ze nic bez problemu nie przychodzi.Artykuł Piaska świetnie
uodparnia człowieka na trudnosci które trzeba będzie pokonać i albo sie na nie godzisz albo nie ale
juz wiem na co musze być przygotowany.Bardzo cenne są wszystkie inne wypowiedzi za które duże
dzięki.
Autor: kmbo
06.08.2008 23:31
Witam wszystkich użytkowników

Mam pytanko jak to jest z Vatem gdy kupuje samochod ciężarowy na firmę??
Autor: Piasek
08.09.2008 08:37
Klasycznie. Czyli musisz mieć ze sobą pieczątkę firmopwą oraz dok. nadania "euro-NIP`u" czyli
dotychczasowego NIP`u z początkiem PL. Wówczas sprzedajacy pojazd LKW czyli ciężarowy wystawia ci
fakturę na pojazd tylko w wartości NETTO a więc -19% podatku (bo tyle VAT`u mają Niemcy na
samochody) i płacisz tylko wartość netto. W Polsce natomiast nie obchodzą Cię żadne Urzędy Celne itp
a tylko pierwszy przegląd i Urząd Skarbowy który naliczy Ci do tej faktury polski VAT a więc 22%,
który to odliczysz sobie w miarę upływu czasu...
Autor: bartex
25.09.2008 18:33
serdecznie gratuluje.artykul 1sza klasa.
powoli przymierzam sie do przywozu autka z niemiec.
mam dwa pytanka:
1.czy artykul w pelni aktualny jesli chodzi o koszty?, tzn czy nie wszedl jakis nowy haracz,podatek
ekologiczny itp
2.przeczytalem tez kilka innych i mam juz maly metlik odnosnie dokumentow z niemiec- czy wystarczy
mi umowa kupna-sprzedarzy i tzw brief czyli karta pojazdu(Fahrzeugbrief),(czy ten brief ma byc
nowy?)+ potwierdzenie wymeldowania lub odpowiednia pieczatka w briefie, czy mam miec jeszcze
orginalny dowod rejestracyjny niemiecki?
z gory dziekuje za odpowiedz. pozdrawim
Autor: edi72
29.09.2008 19:10
własnie kończe rejestrować samochód z holandi i pozdrowienia dla UC w JELENIEJ GÓRZE szybko i
sprawni ale URZAD SKARBOWY W LWÓWKU ŚLĄSKIM ZWYKŁE HAMSTWO RÓWNE SIEDEM DNI CZEKAŁEM na papierek od
nich , poracha na całej lini pozdrawiam
Autor: ollegro
19.03.2009 18:35
zakupiłem samochód z Niemiec który przyjechał do Polski na zoltych tablicach. Zrobiłem przegląd na
stacji diagnostycznej i tam w dokumencie o przeprowadzonym badaniu technicznym diagnosta wpisał
numer rej tych tablic. Porobiłem odpowiednie przetłumaczenia dokumentów ( brief, dokument o
wyrejestrowaniu z Niemiec oraz umowe kupna ) a także zapłaciłem odpowiednią akcyzę. Schody zaczeły
sie kiedy poszedłem do Urzędu Skarbowego złożyć wniosek o zwolnieniu z Vat.
Autor: ollegro
19.03.2009 18:41
CD.) Otóż Pani która przyjmuje takie wnioski ,mój wniosek odrzuciła ponieważ w dokumencie badania
technicznego pojazdu jest wpisany numer rej zoltych tablic a ja nie posiadam żadnego kwitka który
miałby dokumentować te tablice. Gość który sprowadził dla mnie ten samochód nie dał mi żadnego
kwitka na te tablice.
Proszę o poradę jak mam teraz zarejestrować ten samochód ? Ten gość który przyprowadził mi do Polski
ten samochód takiego kwitka na dzień dzisiejszy też nie posiada.
Autor: wookash
17.07.2009 15:43
Witam,
jestem w prawie podobnej sytuacji - nie dostałem kwitka na to, że samochód został za granicą
ubezpieczony. Przyczepił się do mnie o to koleś z US. Co teraz??
Prosze o odpowiedź.
Autor: gazdodechy
26.03.2009 14:54
No ja mam innego typu doświadczenie, ale podzielam Twoją opinie. Chciałem kupić używane auto żeby
było taniej bo nie szastam pieniędzmi i na nową brykę mnie nie stać. No i kupiłem sobie auto i mocno
się zdziwiłem jak mi zaśpiewali podatek od kupna używanego auta - przy kwocie 30.000 zapłaciłem 1000
zł. To jakaś paranoja bo za nowe auto nie plcisz podatku od kupna. Masakra te przepisy!
Autor: lisa
15.04.2009 21:01
Jeśli chodzi o opłatę OC to można wykupić mając przegląd zrobiony w większości firmach a w Warcie
nawet bez przeglądu i wtedy jadąc z wydziału komunikacji jedziemy spokojnie a nr. rej można dopisać
później
Autor: ponsa1
01.03.2010 14:38
Witam,
właśnie kupiłam auto od faceta z Anglii, który sprzedał mi auto w wersji europejskiej (nieAnglik),
zarejestrowane w Polsce z ważnym przeglądem technicznym polskim. Jakie procedury mnie czekają, od
czego mam zacząć i jak powinna wyglądać umowa (mam tylko Kontrakt na mailu od eBAY).
Autor: Kers
02.09.2010 14:33
Czy ktos zna aktualne opłaty w Niemczech za blachy żółte i czerwone ?
Autor: norberto
02.09.2010 23:07
Jeżeli chodzi o tablice żółte (ważne 5 dni) to kosztują razem z obowiązkowym ubezpieczeniem ok.80
euro.Czerwone blachy natomiast ok.150 euro.Różnica spora,ale w wypadku tych drugich możesz poruszać
się po kraju (zresztą też po całym terytoriu UE) miesiąc.
Autor: bubu17
23.09.2010 12:41
Mam pytanie, mieszkam na stale we wloszech i teraz chce tu kupic auto ale wole ubezpieczyc je w
polsce!Czy ktos wie jak to dokladnie wyglada,czy ja musze tym autem przyjechac do polski czy moze
uda mi sie wszystko zalatwic tylko z dokumentami!!?'Mam znajomego co mi zalatwi przeglad-bo auto
jest praktycznie nowe.No i jak to z tymi tablicami probnymi w polsce??Trzeba je miec, czy juz mozna
odrazu wziac te stale?Prosze bardzo o jakas odpowiedz
Autor: norberto
27.09.2010 21:16
Najpierw wydadzą Ci tablice z tymczasowym dowodem rejestracyjnym,tablice zostaną na aucie te
same,natomiast po ok.2 tygodniach zdasz tymczasowy dowód rejestr.i otrzymasz stały dokument.Auto nie
jest niezbędne na miejscu,wystarczą papiery,natomiast jeżeli będziesz chciał to załatwiać przez
znajomego,to potrzebne będzie napisanie mu po prostu upoważnienia.
Autor: bubu17
09.02.2011 13:38
hej!!
Mam pytanie czy ktos z was zna jakies zaufane firmy co rejestruja za ciebie auto???Nie moge sie tym
sama zajac a nie chce trafic na jakas felerna firme co mi wezmie pieniadze i czmychnie;), jestem z
Bielska
Autor: bubu17
08.11.2010 11:19
czy ktos wie czy na probnych tablicach mozna wyjechac poza granice panstwa???i czy odbior tych
wlasciwych mozna zlecic komus innemu
Autor: motor56
16.12.2010 15:53
Auto z zagranicy?

[b] Poczytałem na forum Favore.pl taki oto wątek[/b]

Sprowadzanie samochodu z Niemiec procedura, formalności
http://www.favore.pl/forum/samochody-uslugi-transportowe/sprowadzanie-samochodu-z-niemiec-procedura-
formalnosci,264,0.html


I nie mam pojęcia dlaczego ludzie pchają się w import złomu z zagranicy. Przecież to wymaga czasu,
wysiłku i trochę pieniędzy. Nie lepiej iść do jakiegość dobrego komisu.
Autor: atis700
08.02.2011 13:36
Zgadzam sie w pelni a rtykulem, tez przez to przechodzilem. Polecam zajrzec tez tutaj
http://mojwoz.blogspot.com/2011/01/samochody-uzywane-na-co-zwracac-uwage
Autor: lokoloko
19.02.2011 09:34
Witam Proszę o Pomoc Przyjechałem autem z holandii do polski na holenderskich tablicach Chce je
teraz sprzedac i wyrejstrowac w holandii.Wiem ze zeby wyrejstrowac samochód potrzbne papiery i
tablice i tutaj mam takie pytanie czy mogę najpierw zrobic przeglad na tych tablicach a dopiero
pozniej wyslac je do holandi i wyrejstrowac samochod tak zeby nie trzeba było nim jehac na lawecie
na przeglad albo i inne rozwiazanie przejechac bez tablic i bez lawety na przeglad czy gosc mnie
wypusci pozniej normalnie z tego przegladu czy bedzie czekał na lawete ??
Autor: damiankg
17.07.2011 12:44
Świetny artykuł....
też przechodziłem przez koszmar rejestracji sprowadzonego auta.. od Urzędu do Urzędu - czekanie,
opłacanie, czekanie, opłacanie....
damian-auta.blogspot.com , chętnie poznam opinie na temat motoryzacji....
Autor: robin007
15.09.2011 16:08
Czesc-

czy cos sie zmienilo w kontekscie rejestracji sprowadzonego pojazdu? Klika lat temu przeszadlem ta
procedure- horror- i niestety bede ja chyba musial powtorzyc.
Czy jest jescze oplata receklingowa 500 zl?

Pozdro
Autor: Shimer
16.09.2011 10:24
Konkretny artykuł, pozdrawiam
Autor: arni9311
05.11.2011 13:19
dobry artykuł
Autor: Szpyroll
08.11.2011 11:31
Ciekawy tekscik.
Autor: Szpyroll
15.11.2011 14:29
Jesli szukać taniego samochodu z klasy premium to polecam prestig-e.pl ja tam kupowałem i wszystko
grało elegancko. jeśli idzie o klasę premium to nawet zbili mi cenę w stosunku do konkurencji. [i za
darmo robią wstępną wycenę przez ów formularz]

Autor artykułu

Piasek (Piasek )
Zdjęcie Piasek (Piasek )
Ilość opinii: 2
Ilość artykułów: 11
Ilość komentarzy: 254
Użytkownik nie jest zalogowany Zaloguj się, aby dodać autora do ulubionych Zaloguj się, aby wysłać wiadomość do użytkownika Zaloguj się by pochwalić 2

O firmie Reklama Kontakt Praktyki Ogłoszenia motoryzacyjne Mapa strony
Motofakty.pl © Copyright Gratka Sp. z o. o.