Myślę, że przy okazji zakupu auta używanego emocje trzeba zostawić w domu. Sam miałem z tym
trudność, bo wiadomo: szukam, szukam, w końcu znajduję, jest! Ale czy na pewno sprawny,
bezwypadkowy, wolny od rdzy? Jeśli ktoś nie może ocenić sam, bez fachowej pomocy, lepiej nie
kupować! Mnie, mam nadzieję - udało się, po raz drugi. Ale pomimo, że cokolwiek "na tzw. ucho i oko"
potrafię o samochodzie powiedzieć, skorzystałem ze stacji diagnostycznej, zanim zdecydowałem się na
zakup mojego wymarzonego auta... Nie ma lepszego sposobu. Nie dajmy się zwieść pozorom (lśniący
kokpit etc.). Pozdrawiam
często spotykamy się z ogłoszeniami typu 100% igła, bezwypadkowy 100%, przy przypadkowych naprawach
okazuje się że samochód był mocno poprzestawiany to z przodu to z tyłu. pozdrawiam