mapa strony
Motofakty.pl > Społeczność > Wasze Motofakty
Poprzedni artykuł: 5 gr do tego co zapoczątkował mój poprzednik Lista artykułów społecznościowych Następny artykuł: Amatorzy lewego pasa

Otwórz oczy przy TDI

Porady / Warto wiedzieć
28.09.2007 Liczba odwiedzin: 104019
Autor: Łukasz T.

Chciałbym tu nieco rozwinąć dość interesujący temat - mianowicie, na co trzeba zwracać uwagę kupując używane auto z silnikiem TDI? Kwestie techniczne opisałem w moich poprzednich artykułach. Nie wspominałem tam jednak, że wypada też zerknąć na opis na tylnej klapie, bo może on nam dużo powiedzieć... o uczciwości sprzedającego.

Jest to kolejny artykuł, który został zainspirowany wątkiem z tutejszego forum. Został w nim polecony VW Passat z silnikiem TDI, który opisywany był jako bezwypadkowy. Ja mam co do tej bezwypadkowości lekkie wątpliwości. No ale od początku...

Silniki TDI stosowane są w autach grupy Volkswagena już od początku lat 90-tych. Pierwszy z nich, rzędowy 5-cylindrowiec o pojemności 2.5 litra i mocy 120 KM został zamontowany jeszcze w Audi 100 C4, które zadebiutowało w 1990 roku. Silniki przechodziły wiele zmian i ciągle ewoluowały. Nie będę się jednak rozpisywać o szczegółowej historii, bo nie o to w tym artykule chodzi. Skupię się na opisywanym w forumowym wątku Passacie B5.


Trochę historii.

VW Passat B5 (o oznaczeniu wewnętrznym 3B) zadebiutował w 1996 roku. Początkowo był dostępny tylko w wersji sedan a po rocznym oczekiwaniu do sprzedaży wprowadzono wersję kombi. Były w nim stosowane m.in. silniki patentu Rudolfa Diesla, które miały bezpośredni wtrysk oleju napędowego do komór spalania. Silniki o pojemności 1896 centymetrów sześciennych występowały początkowo w 2 wariantach mocy: 90 KM i 110 KM (przy odpowiednio 3750 obr/min oraz 4150 obr/min). Zasilane one były poprzez rotacyjną pompę wtryskową i 4 wtryskiwacze, po jednym dla każdego cylindra. W 1998 roku pojawił się silnik 1.9 TDI PD 115 KM. Był to silnik zasilany już poprzez tzw. pompowtryskiwacze, które to zastępowały jednocześnie pompę wtryskową i wtryskiwacze. Jednak nawet sam VW przyznawał, że jest to tylko „silnik przejściowy”, który dopiero w przyszłości rozwinie skrzydła możliwościom pompowtryskiwaczy. W 2000 roku auto przeszło lekki face lifting - zmieniono m.in. zegary i wskaźniki na tablicy rozdzielczej oraz lampy przednie i tylne (oznaczenie wewnętrzne tego modelu od tej pory to 3BG, ale to tak poza konkursem :) ).


Oznaczenia stosowane do określania silników TDI.

Jak każdy zainteresowany motoryzacją wie, w większości aut, na tylnej klapie przeczytać można opisówkę silnika - zwyczajne „1.4”, „220 CDI” czy choćby „525 tds” to tylko 3 z wielu z nich. Oczywiście oznaczenie nie omijało omawianych tu TDI. Tyle, że VW nie zdecydował się na zamieszczanie oznaczeń typu "TDI 90". Znalazł na to inny sposób. Mianowicie:

- podstawowa wersja 90 konna z pompą rotacyjną oznaczana była zwyczajnie: szarymi/srebrnymi (jak kto woli) literkami TDI
- wersja 110 konna - również zasilana pompą rotacyjną, ale która posiadała zmienną geometrię łopatek kierownicy turbosprężarki (to pełna nazwa tego wynalazku, oznaczanego w skrócie przez Niemców jako VTG) - oznaczana była szarymi/srebrnymi literkami „TD” oraz czerwoną literką „I”
- wersja 115 konna z pompowtryskiwaczami (to właśnie od niemieckiego „Pompe Duse” pochodzi skrót TDI PD) oznaczana była szarą/srebrną literką „T” oraz czerwonymi „DI”

Takie same oznaczenie stosowane były na plastikowych osłonach silników TDI.

Co nam dają te informacje? Otóż gdy będziemy oglądać wybrane przez nas auto z silnikiem TDI, zwyczajnie porównajmy oznaczenie z klapy bagażnika z oznaczeniem na osłonie silnika oraz z opisem mocy jaki podaje sprzedający i/lub jest zawarty w dowodzie rejestracyjnym. Jeśli będą jakieś różnice - jest to znak, że ktoś tu coś kręci...



Więcej na ten temat...


Komentarze

Autor: karolina
29.09.2007 16:47
Nie ma to jak przeczytać coś porządnego:)
Autor: doro
29.09.2007 19:48
Jezuuuu, Tylik. W życiu bym na to nie wpadła. Przed chwilą przeczytali ten artykuł moi znajomi,
którzy mają już nagrany samochód TDI... szkoda, że nie widziałeś ich min :):):) Dziękujemy za ten
artykuł, czekamy na następne.
Z przykrością trzeba stwierdzić, że to, co opisałeś, zdarza się bardzo często. I chyba nieprędko da
się z tym coś zrobić i ukrócić to "dziadostwo".
Autor: Piasek
02.10.2007 15:14
A najlepsze w tym wszystkim jest to że całe to nasze oszustwo i kombinatorstwo przekazujemy dalej w
europę zachodnią. Niemcy też już opanowali sztukę sprzedaży totalnych złomów i wypisują brednie w
ogłoszeniach. Wystarczy zadzwonić po np wspomnianego Passata B5 w TDI i "zagadać z niemieckim
akcentem" i sprzedający mówi ze auto już zostało sprzedane. Za 5 min dzwonimy pod to samo
ogłoszenie, mówiąc "kulawą niemieczczyzną" i okazuje się ze auto jest w idelanym stanie i z książką
serwisową... Gdyby kupujący niemiec doszedł ze auto które nabył ma cofnięty licznik lub celowo
ukrytą wadę (np wypadek
Autor: tylik1
02.10.2007 15:18
Dzięki dziewczyna za kommenty. Co do Twoich znajomych dora, to moge sie tych min domyślać :)

A co do nastepnych artykułów - jak bedzie jakaś inspiracja (np. jakimś kolejnym forumowym wątkiem )
i czas to oczywiście coś napiszę...
Autor: ube
04.10.2007 14:56
A jeśli chodzi o brak oznaczeń na tylnej klapie, to kupując nowy samochód można w salonie zażyczyć
sobie aby nie było napisów i nie musi to być wcale przeróbka posiadacza auta (sprawdźcie w salonie).
A jeśli chodzi o kolory w liter tdi to się zgodzę ale w większości Audi tego nie ma. Jeśli np w A4
powyżej 2000 roku (chodzi mi o nowszy model) wszystkie litery są srebrne to równie dobrze może ona
mieć 100 jak i 130KM. Poruszyłem ten wątek bo tdi to nie tylko VW.
Autor: tylik1
07.10.2007 14:45
Zgadzam się z Tobą ube. Tyle tylko, że we wspominanym przez Ciebie A4 B6 (lata 2000-2005) wszystkie
Diesle miały juz pompowtryskiwacze i te oznaczenia już nie są takie same jak w przypadku TDI z pompą
rotacyjną. A ja właśnie skupiłem się na "rotacyjnych" TDI stosowanych pod koniec lat 90`tych (i TDI
PD był tu traktowany jako dodatek)

Pzdr
Autor: Andrii
12.10.2007 02:18
Przeczytałem Twój artykuł z ciekawością.A może się orientujesz jak to jest z oznaczeniami w
Passatach 3BG?Bo mam takiego z 2001r ze 101KM silnikiem i oznaczony jest zarówno na klapie jak i na
obudowie silnika srebrne T i czerwone DI.A spotkałem w tych Passatach zarówno wszystkie srebrne
literki,jak tylko z czerwonym I.Widziałem także cały napis TDI czerwony,chociaż nie wiem czy to było
oryginalnie czy ktoś sobie doprawił czerwone T.
Autor: tylik1
13.10.2007 18:57
No niestety, tak jak w przypadku A4 B6, także i w Passacie 3BG nie jest już tak łatwo, bo były tam
montowane tylko TDI PD. Generalny plan był taki, żeby utrzymać klimat oznaczeniowy i dawać dla
słabszych wersji szare literki, ew. z czerwonym I, a do mocniejszych szare T i czerwone DI. Jednak
brakowało tu już konsekwencji, bo przecież były to już pompowtryskiwacze (które w wersji 115 konnej
od roku 1998 były oznaczane poprzez czerwone DI). Nie pamiętam już teraz dokładnie,ale kiedyś gdzieś
czytałem, że ma to podobno mieć jakiś związek z błędnymi informacjami, które były wysłane do
montowni.
Autor: tylik1
13.10.2007 19:01
W efekcie nie do końca było wiadomo, czy najsłabszą wersję TDI PD oznaczać po staremu (szare
literki) czy tak jak inne PD (czyli czerwone DI). Może brzmi to zagmatwanie - ale tak zagmatwanie w
sumie jest. Nie ma utartego schematu kolorystycznego dla PD, takiego jaki był dla TDI z pompą
rotacyjną.

Dla silników TDI PD z grupy VW jedynym pewnym sposobem na sprawdzenie mocy jest odczytanie 3
pierwszych literek oznaczenia silnika. W Twoim Andrii przypadku najprawdopodobniej będzie to AVB,
ale może być także ATD lub AVW.Wszystkie te symbole oznaczają właśnie silnik 1,9 TDI PD o mocy 74kW
(100KM)
Autor: Andrii
16.10.2007 07:26
Dokładnie to jest AVB.Szkoda jednak że te oznaczenia już się zatraciły przy silnikach PD.
Autor: kura
19.10.2007 21:38
naprawdę bardzo pomocne artykuły, ciekawe i praktyczne. Po ich lekturze nasunęły mi się wątpliwości:
czy da się po prostu kupić normalne auto od normalnego człowieka a nie od
handlarza/złodzieja/cwaniaka czy innego pajaca. Szukam właśnie taraz samochodu i jestem przerażony,
na jakie oferty (?) i jakich sprzedających trafiam. Chyba kupię sobie seicento od pierwszego
właściciela, bo nie wierzę już chyba żadnemu właścicielowi samochodu "lepszej" marki. Pozdrawiam
wszystkich
Autor: doro
31.10.2007 01:01
Seicento? Brrrr... Nie polecam. :)
Autor: SoterBur
12.01.2008 13:09
A jak wyglada (rzeczywiscie) porownanie z pojazdami w tej klasie C z innymi markami komuny
unijnej?( cena,jakosc,gwarancja
Autor: tylik1
17.02.2008 19:25
uuuu... Troche mnie tu nie było :/

Co do Seicaka - popieram Dorę. Wpisz sobie Kura na googlach "crash test seicento", wejdź na jedną ze
stron, która Ci wyskoczy i zobacz jak żałośnie niski poziom bezpieczeństwa biernego zapewnia to auto
(linku do strony nie wklejam, bo Moderator i tak by pewnie go usunął). Pamietam, ze Seiciak dostał
po tym teście 2 gwiazdki, z czego 1 została przekreślona za - jak to nazwano - "wysokie
prawdopodobieństwo odniesienia obrażeń śmiertelnych". A to był przecież test przy 64km/h i uderzeniu
w ściane. A co bedzie gdy zarówno Seiciak jak i auto, z którym zderzy
Autor: tylik1
17.02.2008 19:27
sie on czołowo bedą mieli po 100km/h?

@SoterBur - o jakie porownanie Ci chodzi? Czy Passat jest lepszy od innych aut w swoim segmencie? I
jaki to ma miec zwiazek z TDI?

(ech, te 600 znaków na post to stanowczo za mało)
Autor: Karolina
28.02.2008 17:04
Seicaki i tikacze to taka poraszka, że przykro
Autor: Karolina
06.03.2008 17:08
*porażka
Autor: tbs1
24.04.2008 08:52
świetny artykuł.
Autor: marqus
17.05.2008 21:33
czy mógłbym uzyskać jakieś info. na temat hondy civic 2.0 tdi (1999r)
Autor: tylik1
05.06.2008 17:51
O co Ci chodzi marqus? Napisalem Ci prywatną wiadomość ponad 2 tygodnie temu, a Ty sie nie odzywasz
:/

Jakby co, to daj znac na prv.
Autor: ciacho824
03.07.2008 08:25
i dziekuje panu ze ktos uswiadamia ludzi jakie auta sie u nas sprzedaje,auta krajowe,jak i
sprowadzane masowo z niemiec,a wszystkie bezwypadkowe i z orginalnym przebiegiem,nawet z ksiazka
servisowa,ktora tez mozna kupic przez internet.jak kupowac auto to w szwecji,bo tam trudno kupic
auto powypadkowe,takie maja przepisy.pozdrawiam wszystkich.
Autor: Rufito
14.07.2008 00:33
Powiedzmy ze wszystko ok...tylko nie czaje jednej sprawy co ty wogole porownujesz :/ Skode
octavia... lol...nie ma to jak spadaczony samochod...dodaje do tego dlaczego kazdy jej sie chce
pozbyc po przebiegu 100 tys. km... ale skoro sadzisz ze sa spoko sprzety to powodzenia i zycze
jeszcze drugiego przebiegu na tej samej turbinie...a z gosciem od audi to nie wiem jak bylo naprawde
trzebya by bylo ja obejrzec... nie ma co do gadania... Japan car gora!
Autor: Rufito
14.07.2008 00:43
opisz cala prawde o turbinie...i zalecenia jakie sie powinno stosowac co roku zeby samochod wygladal
i nie gnil od spodu...Diesel to wogole dla mnie porazka chyba ze zwykly wolnossacy albo jako uzytek
do traktora to sie zgodze...
Autor: tylik1
25.07.2008 16:12
Odnosnie turbin to należy przestrzegać 2 najwazniejszych zasad:
- nie wykorzystywac pełnego potencjału jednostki napędowej zaraz po uruchomieniu na zimno (kwestia
słabszego smarowania na zimno)
- nie gasić rozgrzanego silnika zaraz po dynamicznej jeździe (nie wdając sie w techniczne szczegóły
- przed wyłączeniem, silnik powinien troche popracowac na wolnych obrotach. Dzieki temu dajemy
turbinie szansę na przestygniecie i wytracenie obrotów)

Ale o co Ci Rufito chodzi z tą Octavią, to ja nie wiem. Czy ja gdzies pisalem, ze "to sa spoko
sprzęty"? Dodatkowo, nie rozumiem, czemu wspominasz
Autor: tylik1
25.07.2008 16:21
o turbinie. Przecież czy to w Octavii, czy w Fabii, czy w innych autach należacych do grupy VAG,
montowano i nadal montuje się TAKIE SAME silniki TDI. Nie uważam, żeby turbosprężarka w Octavii 1.9
TDI miała byc gorsza od turbospężarki w Golfie, A3 czy Leonie 1.9 TDI o tej samej mocy i z tego
samego rocznika. Zauważ, że oznaczenia silników montowanych w roznych autach są takie same (jak
choćby AGR czy ALH - pod koniec lat 90`tych były one montowane i w Octavii I, i w Golfie IV, i w A3
I i w Leonie I).
Autor: Wieryg
25.07.2008 17:10
he!he! to jest babranie sie w Drek'u szwanzkiego bubla "ludowego" zreszta!
w USA nie trzeba rozrozniac tego dziadostwa bo wiadomo,ze to jest tandeta szwanzka ( patrz Consumer
Report) albo popytac Dealera sam uzywanych- to wam powie to samo! sa to jednorazowki za wielkie
pieniadze ( te wszystkie szwanzkie bublostwo z ich Dieslem na czule made in VW!!he!he!( jedyny
Dobry to BMW6cyl
Wy zas dzielicie tu wlos gownianego ludowca na czworo? Wspolczujac z politowaniem dla waszego
frajerstwa-by byc az takim matolkiem- dajacym sie nabierac na reklame i indoktrynowac
szwanzom..???he!he!!!

Wier
Autor: Rufito
29.07.2008 12:45
Tylik1 ja rozumiem o co ci chodzi tak samo prawidlowa eksploatacja ale ona i tak nie da dluzszej
zywotnosci turbinie niz 150 tys km. Sam dobrze wiem sasiad ma B5 po przebiegu 112 tys. km i juz wie
ze nalezy ja sprzedac...a regeneracje zbytnio nie wydluzazywotnosci moze o polowe...dodam jeszcze ze
jakby chcial kupic taka sprezarke to niezla kasa by sie z tego wyliczyla...wszystko by bylo spoko
jakby ona padla a silnik nieco slabszy by byl ale on sie robi mulem bagiennym bez tej turbiny...
Autor: tylik1
03.08.2008 16:41
No tu musze przynać Ci Rufito rację. Turbospęzarki nie są najbardziej zywotnym elementem silników
diesla.

Ale trzeba pamietać, że duży wplyw ma tu (wczesniej opisane) odpowiednie traktowanie a także jakość
paliwa - syf powstający po spalaniu ropy niskiej jakosci czy ropy z jakimiś domieszkami opału czy
innego badziewia może osadzać się na łopatkach turbiny. A to jak wiadomo, nie będzie dla niej zbyt
korzystne.
Autor: Rufito
05.08.2008 15:27
no i to jest to a malo kto zna warunki dobrej eksploatacji...pojedzie 100 metrow do sklepu zgasi,
odpali znowu do domu i zgasi...mam sasiada co sie napalil na B5 VW..w TDI pytam sie dlaczego kupuje
diesla skoro jezdzil przez tyle lat benzyniakami...to on mi odp. "bo mam tanio rope" wiec tak jak
mowisz paliwo syf badziew to cos czuje ze ta B5 pojezdzi moze z 2 lata i chu. ja strzeli...do tego
ona ma swoje zdania nie dba o samochody ani nic takze jego wymarzona B5 bedzie krocej zyla niz
wczesniejsze jego samochody...
Autor: simua
13.08.2008 18:46
czesc, mam takie pytanko, a mianowicie chce sobie kupic seata leona tdi 110km gdzies 2003-04r i
slyszalem ze komputery w nich padaja bo niby seat ma jakis inny niz reszta, czy mozecie mi cos
doradzic w sprawie tego autka?
Autor: tylik1
19.08.2008 16:09
Jakimś znawcą TDI to ja nie jestem, ale mi nic nie wiadomo o jakiś padających kompach w Leonach TDI.
Silniki o mocy 81kW (110KM) mają oznaczenia ASV oraz AHF i są to w 100% te same oznaczenia co np. w
Golfie IV czy pierwszej generacji A3, z ktorymi to przeciez Leon I dzieli płytę podlogową.

Odnośnie wersji 110KM, to czy w VW, Audi, Skodzie czy Seacie, bardziej niż komputera trzeba sie bać
awarii VTG czyli zmiennej geometrii łopatek turbosprężarki. Dość czesto przy duzym przebiegu i złej
eksploatacji zwyczajnie się one zacierają. (co prawda, ratunkiem moze byc czyszczenie a nie wymiana)
Autor: simua
23.08.2008 14:56
o tej sprężarce tez coś właśnie słyszałem, ale myślę ze przy przebiegach ok 100 tys będzie jeszcze
ok. A wiesz może coś o tych 150 konnych wersjach?
Autor: Rufito
09.09.2008 12:50
moze byc a nie musi...zalezy jak poprzedni wlasciciel jezdzil czy tylko na szybko do sklepu po bulki
meczac biednego diesla decha lub tez mogl jezdzic zgodnie z prawidlowa eksloatacja takiego silnika z
turbina...coz kazdy silnik ktory jest zimny "jaki by nie byl" nie powinien dostawac po garach
odrazu...
Autor: Rufito
09.09.2008 13:12
a wlasciwie nie wiem dlaczego wszyscy sie napalaja na hiszpanie i niemcy...np. w USA wszystkie te
samochody sa jedna wielka tandeta pod wzgledem awaryjnosci...albo ludzie maja jakies klapki na
oczach albo nie maja zielonego pojecia na temat dobrych marek samochodow osobowych...z regoly tak to
jest ze sasiad przechwala sobie Renault czy tez Opla to ja tez musze go miec...bez sensu...fakt bo
naprawde za malo awaryjny samochod trzeba dac spora kase np. za taka toyote ale to juz innych
sprawa...
Autor: Jarpoz
06.10.2008 17:05
Częściowo zgadza się. Bowiem moja Octavia kupiona w maju 2004, jeszcze oferowana jako wersja
limitowana DRIVE, a nie TOUR też na pokrywie silnika ma wszystkie trzy literki srebrne, ale za to z
tyłu jest pełna zgodność z wersją silnikową - czyli dwie srebrne literki i ostatnia czerwona. Piszę
to celowo bowiem autor tego artykułu tego nie opisał. O ile pamiętam wersje TOUR pojawiły się na
jesieni wraz z oferowaniem Octavii II. A chyba od 2005 roku wraz z wejściem nowych norm emisji
spalin zamieniono jednostki 90 i 110 km na jedynego diesla 101 km z PD ale turbiną o stałej
geometrii.
Autor: krzysiu210
27.06.2009 00:46
pierwszy raz w serwisie motofakty.pl spotkałem się z taką bzdurą ...

mam TDI (srebrne) 90KM (ALH) z pompą rotacyjną i sprężarką ze zmienną geometrią łopatek kierownicy
powietrza!

wersja 110KM (np. ASV) z pompą rotacyjną ma też srebrne TDI

tylko wersje z pompowtryskiwaczami również 100KM PD (ATD) ma czerwone "I"

czerwone "DI" występowało "prawdopodobnie" zarówno w wersji 115KM (AJM) i 130KM (ASZ) ale podobno
też były takie co miały 130KM a tylko "I" czerwone

natomiast wszystkie czerwone TDI to wersja 150KM (ARL)

mowa tylko o oznaczeniach na klapie a nie na pokrywie silnika
Autor: Macek13
05.08.2009 22:21
Faktycznie BZDURY ( delikatnie mówiąc)
Autor: dragonfly
14.02.2010 13:54
Podpisuje się pod powyższym, ten kto pisał ten artykuł nie miał pojęcia o ówczesnej motoryzacji
Autor: spiro
04.05.2010 23:58
Na stronie Skody w aktualnościach, można znaleźć informację z 9 grudnia 2003 roku, że pokrywy z
tworzyw sztucznych silników samochodów marki Škoda otrzymały nowe oznaczenia. "Zmiany dotyczą także
oznaczenia silników montowanych do samochodów Škoda Octavia. W jednostkach z silnikiem 1.6/75 kW nie
występuje obecnie oznaczenie SR, a silniki wysokoprężne mają srebrne liternictwo TDI." Więc nie
zawsze zarówno na klapie jak i pokrywie można znaleźć czerwone "I" czy "DI" !! OTWÓRZCIE WIĘC OCZY
:) http://www.skoda-auto.pl/pl/aktualnosci/nowe-oznaczenia-silnikow.html
Autor: patryk1111
11.04.2011 20:29
Kolejny wiejski znawca.

"- wersja 115 konna z pompowtryskiwaczami (to właśnie od niemieckiego „Pompe Duse”
pochodzi skrót TDI PD) oznaczana była szarą/srebrną literką „T” oraz czerwonymi
„DI” "


Więc wg Ciebie geniuszu jak były oznaczane wersje 1.9 TDI 130 KM, 1.9 TDI 131 KM i 1.9 TDI 150 KM ??
Najpierw się doucz a potem się wypowiadaj!

Poza tym co ci z oznaczenia na klapie. Udowodnisz sprzedającemu że auto było bite? Tak jakbyś
amerykę odkrył że już ponad 10 letni passat z przebiegiem pewnie i pół miliona kilometrów miał
kiedyś coś malowane.
Autor: masa77
29.09.2011 12:28
oznaczenia tdi vw audi seat skoda


http://tdi-info.blogspot.com/
Autor: kamill87
20.10.2011 20:38
bardzo pożyteczna informacja.
Autor: sylw73
24.10.2011 14:50
Witam ja mam w leonie silnik asv 110 km i jest to tak literki td są srebrne a i jest czerwona i
zaznaczem dla wiadomości co niektórych że silniki 90 km i 110 km są na pompie rotacyjnej silniki
115 km 130 km i 150 są na pompowtryskach , chciałem jeszcze dodać że przejechałem tym autem 274 tyś
km turbo robiłem przy ok 250 tyś km są to silniki naprawdę oszczędne i bezawaryjne . Pozdrawiam
wszystkich.
Autor: arni9311
05.11.2011 13:23
przydatne informacje zapraszam na www.mojalimuzyna.blogspot.com

Autor artykułu

tylik1 (Łukasz T.)
Zdjęcie tylik1 (Łukasz T.)

tylik.motogrono.pl

Ilość opinii: 0
Ilość artykułów: 13
Ilość komentarzy: 81
Użytkownik nie jest zalogowany Zaloguj się, aby dodać autora do ulubionych Zaloguj się, aby wysłać wiadomość do użytkownika Zaloguj się by pochwalić 6

O firmie Reklama Kontakt Praktyki Ogłoszenia motoryzacyjne Mapa strony
Motofakty.pl © Copyright Gratka Sp. z o. o.